Szkoła zydowska nazywała się "heder" panował tam wieczny hałas,spowodowany bardzo żywymi dysputami nad róznymi zagadnieniami Pisma Świetego.Stad powiedzenie "hałas jak w żydowskim hederze"
W sprawie tego auta proponuję zrobic wywiad z synem p.Mieczysława Szewczyka-Andrzejem w delikatesach przy ul Warszawskiej(nad Samicą)lub z p.Kazimierzem Spieglem.Na pewno posiadają rózne zdjęcia tego auta i mogą bardziej szczegółowo przyblizyc jego historię zwłaszcza młodzieńczy czas.
Mógłbym jeszcze bardziej szczegółowo opisywać "ARĘ".Ale to już temat dla pasjonatów np. Ryczyna.
Życzę miłych wspomnień z łezką w oku u p.Kazia i Andrzeja
czekałam na ten komentarz !!! anp48 jesteś po prostu wielki ! sądziłam, że poczytamy tutaj o szczegółach od strony technicznej ale nie sądziłam, że z tego wyjdzie tak piękna historia ! napisałeś to tak jakbyś pisał o kimś bliskim ze swojej rodziny dziękuję