Działo się to bardzo dawno temu, gdy większość naszej okolicy porośnięta była nieprzebytymi lasami. Szlaków wędrownych było wtedy bardzo niewiele, a te istniejące bywały niekiedy bardzo niebezpieczne, ze względu na grasujących tu i ówdzie zbójników.
Jedną z największych i najstarszych osad w naszej okolicy był wtedy Opatów. Nazwa pochodzi od opactwa benedyktynów, którzy założyli miejscowość. Późniejszymi właścicielami terenów byli również zakonnicy, norbertanie. Niedaleko od niego znajdowała się stara miejscowość, którą na cześć króla Bolesława, nazwano Bolesławiec. Znajdował się tam zamek, który pełnił funkcję obronną.
Jeden z dowódców drużyny rycerskiej, który niejednokrotnie odpierał ataki wroga na bolesławiecki zamek, postanowił zabezpieczyć ewentualną drogę ucieczki z zamku. W ten oto sposób powstał podziemny tunel łączący zamek w Bolesławcu z budynkiem właścicieli Opatowa. Tunel był bardzo długi i przebiegał pod dwiema rzekami: Prosną i Pomianką, która wtedy zwana była Lubeczenią. Niejednokrotnie rycerze i wojowie korzystali z tej drogi komunikacji, wtedy, gdy zamek znajdował się w oblężeniu.
Tunel podobno przetrwał do naszych czasów i żyją mieszkańcy Opatowa, którzy twierdzą, że widzieli wejście do niego. Ma ono znajdować się gdzieś w parku.
Legenda, którą opisałam wciąż czeka na swe potwierdzenie, i na śmiałka, który rozwiąże tajemnicę zagadkowego tunelu.
Kształtowanie się legendy jest wynikiem potrzeb zarówno twórców, jak i odbiorców. ( Andrzej Garlicki)
Prawie jak Uroczysko - Zbigniewa Nienackiego [quote]efkama napisał/a:
no to już wiemy co i gdzie teraz szukać
Johny piękna legenda !!!
Edytowano 1raz, ostatnia edycja 2009-06-06 22:52:18
Jedną z największych i najstarszych osad w naszej okolicy był wtedy Opatów. Nazwa pochodzi od opactwa benedyktynów, którzy założyli miejscowość. Późniejszymi właścicielami terenów byli również zakonnicy, norbertanie. Niedaleko od niego znajdowała się stara miejscowość, którą na cześć króla Bolesława, nazwano Bolesławiec. Znajdował się tam zamek, który pełnił funkcję obronną.
Jeden z dowódców drużyny rycerskiej, który niejednokrotnie odpierał ataki wroga na bolesławiecki zamek, postanowił zabezpieczyć ewentualną drogę ucieczki z zamku. W ten oto sposób powstał podziemny tunel łączący zamek w Bolesławcu z budynkiem właścicieli Opatowa. Tunel był bardzo długi i przebiegał pod dwiema rzekami: Prosną i Pomianką, która wtedy zwana była Lubeczenią. Niejednokrotnie rycerze i wojowie korzystali z tej drogi komunikacji, wtedy, gdy zamek znajdował się w oblężeniu.
Tunel podobno przetrwał do naszych czasów i żyją mieszkańcy Opatowa, którzy twierdzą, że widzieli wejście do niego. Ma ono znajdować się gdzieś w parku.
Legenda, którą opisałam wciąż czeka na swe potwierdzenie, i na śmiałka, który rozwiąże tajemnicę zagadkowego tunelu.