Zobacz temat
 Drukuj temat
Czy jesteśmy zobowiązani do finansowania Świątyni Opatrzności Bożej?
slawomir wieczorek
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 08-02-2014 20:02
Użytkownik



Postów: 166
Data rejestracji: 29.06.11

Czy jesteśmy zobowiązani do wypełnienia testamentu naszych przodków?

Wzburzenie i niesmak (również na naszym Forum) wywołało przyznanie dotacji w wysokości 6 mln zł. na budowę Muzeum Jana Pawła II w ramach wznoszonej Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Krytyka mediów wpisuje się w narrację, którą można krótko scharakteryzować: ,,pazerność polskiego kościoła'' . Czy słusznie?

RYS HISTORYCZNY
Komentując decyzję o przyznaniu dotacji należałoby odpowiedzieć sobie na następujące pytanie:
Czy poczuwamy się w historycznej perspektywie do spuścizny naszych przodków? Czy mamy szacunek dla testamentu pozostawionego przez naszych prapradziadów z roku 1791?
Najważniejsze pytanie: Których prapradziadów uważamy za swoich antenatów? Tych, którzy uchwalali Konstytucję czy tych, którzy jej się sprzeciwili przystępując do Targowicy?

Kiedy 3 Maja 1791 uchwalono nowoczesną jak na ówczesne czasy Konstytucję, patriotycznie nastawiona część społeczeństwa była przekonana że w narodzie nastapił przełom, że uda się pokonać zniewolenie w które Rzeczpospolita stopniowo popadała w poprzednich kilkadziesięciu latach. Nie była to jednak postawa powszechna. Było wielu, którzy postrzegali Rosję jako gwarantkę swojej pozycji i przywilejów. Bez jej pomocy nie byli jednak w stanie przeforsować swojego stanowiska.

Radość z uchwalenia Konstytucji była jednak powszechna. Znalazła ona poparcie wśród szlachty mieszczan i chłopów. Wyrazem tego poparcia była Deklaracja Stanów Zgromadzonych.

USTAWA RZĄDOWA
W imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego.
Stanisław August z Bożej łaski i woli narodu król polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podolski, podlaski, inflancki, smoleński, siewierski, i czernichowski wraz ze stanami skonfederowanymi w liczbie podwójnej naród polski reprezentującymi. Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucyi narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje, i z tej dogorywającej chwili, która nas samym sobie wróciła, wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą egzystencyją polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu, którego los w ręce nasze jest powierzony, chcąc oraz na błogosławieństwo, na wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń zasłużyć, mimo przeszkód, które w nas namiętności sprawować mogą, dla dobra ocalenia ojczyzny naszej i jej granic, z największą stałością ducha niniejszą Konstytucyję uchwalamy i tę całkowicie za świętą za niewzruszoną deklarujemy, dopóki by naród w czasie prawem przepisanym wyraźną wolą swoją nie uznał potrzeby odmienienia w niej jakiego artykułu …

DEKLARACJA STANÓW ZGROMADZONYCH [5 maja 1791]
[…] Władzy wykonawczej zalecamy, […] Wyznaczenie nabożeństwa w jednym dniu po wszystkich w całym kraju kościołach, to jest dnia ósmego miesiąca maja roku bieżącego, na podziękowanie Bogu za zdarzoną chwilę pomyślną wydobycia Polski spod przemocy obcej i nieładu domowego, za przywrócenie rządu, który najskuteczniej wolność naszą prawdziwą i całość Polski zabezpieczyć może, za postawienie tym sposobem ojczyzny naszej na stopniu mogącym prawdziwą w oczach Europy zyskać jej konsyderacyją, przewielebnym biskupom zalecamy, naznaczając dzień świętego Stanisława biskupa męczennika, patrona Korony Polskiej, za uroczysty w roku, który my i potomkowie nasi obchodzić będziemy za dzień poświęcony najwyższej opatrzności, po którym ojczyzna śmiało i bezpiecznie po tylu nieszczęściach odetchnąć może. Chcemy oraz, aby duchowieństwo tak świeckie jako i zakonne w naukach chrześcijańskich, które prawowiernemu winno ludowi, nie przestało zachęcać wszystkich do podobnych Bogu dziękczynień. Aby zaś potomne wieki tym silniej czuć mogły, iż dzieło tak pożądane, powinno największe trudności i przeszkody, za pomocą najwyższego losami narodów rządcy do skutku przywodząc, nie utraciliśmy tej szczęśliwej dla ocalenia narodu pory, uchwalamy, aby na tę pamiątkę kościół ex voto wszystkich stanów był wystawiony i najwyższej Opatrzności poświęcony.


Wyrazem wdzięczności za ocalenie Ojczyzny miało być zatem wzniesienie Świątyni pod wezwaniem Opatrzności Bożej.

Mieszkańcy Ziemi Wieluńskiej do którego należało Kępno nie pozostali głusi na to wezwanie. Przeciwników Konstytucji powszechnie uznawano za wrogów Ojczyzny.
27 czerwca 1791r. szlachta przybyła na wieluński ratusz na sesję Komisji Cywilno-Wojskowej oświadczyła gotowość do zaprzysiężenia Konstytucji oraz uzgodniła składkę na budowę kościoła ,,Opatrzności Bożej''. Rotę przysięgi miał zaszczyt odczytać pochodzący z Wieruszowa ksiądz Daniel Walewski, kanonik gnieźnieński, który ,,zasłużył sobie na to obywatelskim sposobem myślenia i chwalebnie odbytą'' funkcją prezydencji w Trybunale''.
Z ratusza wszyscy udali się do kolegiaty, gdzie w obecności mieszczan, magistratu, młodzieży szkolnej oraz duchowieństwa po odprawionej mszy ks. Daniel Walewski wygłosił piękną mowę podkreślając korzyści płynące z nowej Konstytucji oraz podziękował ludności, że nie poprzestała na ,,powierzchownym poszanowaniu'' Konstytucji, ale ,,najcelniejszym religii aktem trwałości jej bronić zaręczają''. Po wystąpieniu nastąpiła przysięga, którą złożyli wszyscy zebrani przez podniesienie ręki oraz powtarzając słowa roty ,,wyrażonej Konstytucyi szczerze bronić i za nią do wylania krwi zastawiać poprzysięgli''.
Uroczystości kościelne zakończyły się odspiewaniem ,,Te Deum laudamus''. Następnie wybrana delegacja udała się do króla poinformować go o podjętych decyzjach oraz o udzielonym poparciu.

Stanisław August Poniatowski wskazał lokalizację Świątyni na terenie obecnego Ogrodu Botanicznego w Warszawie. Projekt Świątyni miał być realizowany według koncepcji Jakuba Kubickiego. Do dziś zachowały się resztki fundamentów i kielnia, którą sam król Poniatowski rozpoczął budowę.

Niestety nie było nam długo cieszyć się z podjętych zobowiązań. W Rzeczpospolitej przewagę zdobyli jurgieltnicy opłacani przez władców Rosji. To oni doprowadzili do załamania wprowadzanych reform oraz ,,zaprosili'' do Polski Rosjan, celem zaprowadzenia porządku.

Myśl o budowie Kościoła pw. Opatrzności Bożej musiała zostać odłożona w czasach rozbiorów.

Dopiero po odzyskaniu niepodległości, w Polsce Odrodzonej, Sejm Ustawodawczy odnowił ten ślub ustawą z dnia 17 marca 1921r. Ogłoszono publiczny konkurs na projekt Świątyni. Jury rozstrzygnęło konkurs, na który nadesłano 50 prac. Przyznano trzy równorzędne nagrody pierwsze, jednak żadna z prac nie zadowoliła episkopatu. W 1930 roku rozpisano kolejny konkurs, z 15 prac jednomyślnie wybrano projekt Bohdana Pniewskiego. Tym razem świątynia miała stanąć na Polach Mokotowskich. Jednak wybuch II wojny światowej uniemożliwił budowę.

W latach Polski Ludowej, w 1947 r. w otoczeniu Prymasa Polski kard. Augusta Hlonda próbowano podjąć na nowo sprawę budowy świątyni. Zgon Prymasa i okres panowania reżimu stalinowskiego zniweczył plany.

Ideę budowy Świątyni Opatrzności Bożej przypomniał Prymas Polski Józef Kardynał Glemp na początku lat osiemdziesiątych XX wieku. Wprowadzenie stanu wojennego zniweczyło plany.

Wreszczie nadszedł rok 1989 i wprowadzenie reglamentowanej demokracji. Wraz z obaleniem komunizmu przyszła wreszcie szansa na wypłenienie 200-letniego zobowiązania.

W 1991r. Komisja Konstytucyjna Senatu RP w uchwale powziętej z okazji 200- lecia Konstytucji 3 Maja stwierdziła aktualność ślubu.

UCHWAŁA SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ w sprawie budowy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie
Senat Rzeczypospolitej Polskiej wita z uznaniem inicjatywę Prymasa Polski w sprawie wypełnienia ślubu budowy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Budowę Świątyni uchwalił Sejm Czteroletni jako Wotum Narodu za Konstytucję Maja 1791r. W Polsce Odrodzonej Sejm Ustawodawczy odnowił ten ślub ustawą z dnia 17 marca 1921r. Senat Rzeczypospolitej Polskiej IV kadencji uważa, że nie zaistniały okoliczności, które by Naród od tego ślubu zwalniały, a odzyskana raz jeszcze wolność nakazuje Narodowi ślub poprzednich pokoleń wykonać także dla upamiętnienia pontyfikatu Papieża - Polaka Jana Pawła II i jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa.
Marszałek Senatu IV kadencji


W czasie obchodów czterechsetlecia stołeczności Warszawy w 1996r., myśl o budowie zaległego wotum podjął Józef Kardynał Glemp, Prymas Polski. Poparły ją władze stolicy i Konferencja Episkopatu. Sejm RP, uchwałą z dnia 23 października 1998 r. (Mon. Pol.Nr. 38, poz. 519), wyraził uznanie dla inicjatywy Prymasa Polski Kardynała Józefa Glempa. Świątynia Opatrzności Bożej będzie symbolem wdzięczności Narodu za odzyskanie wolności w 1989 r., 20 lat pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II, Jubileusz 2000 - lecia Chrześcijaństwa. Jako miejsce lokalizacji wyznaczono Pola Wilanowskie.

UCHWAŁA SEJMU RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ Z DNIA 23 PAŹDZIERNIKA 1998R. W SPRAWIE BUDOWY W WARSZAWIE ŚWIĄTYNI OPATRZNOŚCI BOŻEJ
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla inicjatywy Prymasa Polski Kardynała Józefa Glempa wzniesienia w Warszawie Świątyni Opatrzności Boże. Budowę Świątyni uchwalił Sejm Czteroletni jako Wotum Narodu za Konstytucję 3 Maja 1791 r. 17 marca 1921 r. Sejm Ustawodawczy odnowił to zobowiązanie. Niestety przyjętej wówczas ustawy nie zdołano wykonać. Sejm III Rzeczypospolitej uważa, że śluby złożone przed dwustu laty Naród powinien pilnie wypełnić. Świątynia Opatrzności Bożej będzie symbolem wdzięczności Narodu za odzyskanie wolności w 1989 r., 20 lat pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II, Jubileusz 2000 lat Chrześcijaństwa.
Marszałek Sejmu
Maciej Płażyński


Podczas wizyty w Polsce, 13 czerwca 1999 roku, Ojciec Święty Jan Paweł II poświęcił kamień węgielny pod budowę świątyni.
W dniu 2 maja 1999 roku, na terenie przeznaczonym pod budowę świątyni ustawiono 7-metrowy krzyż. Ksiądz Prymas Józef Glemp wyraził nadzieję, że ten dzień - jako wigilia rocznicy Konstytucji 3 Maja, i Święta Matki Bożej Królowej Polski pozostanie w kalendarzu liturgicznym jako święto Opatrzności Bożej.

W dniu 2 maja 2002 r. odbyło się uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego przez Kardynała Józefa Glempa, Prymasa Polski z udziałem Legata Papieskiego Franciszka Kardynała Macharskiego, Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej oraz licznych osobistości.
Podczas uroczystości jako dar ołtarza został złożony Różaniec wykonany z kul armatnich.
Wieńczy go Krzyż Warszawski, który kiedyś stał w kaplicy zamkowej. Zdarzenie to można porównać do fragmentu Pisma Świętego: "Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy" Iz (2, 2-5). W tym przypadku kule armatnie zostały przekute na paciorki różańca. Ta nietypowa przemiana narzędzi śmierci w oręż modlitwy symbolizuje pokój. Jest także swoistym apelem o zaprzestanie wszelkich walk zbrojnych na świecie i rozwiązywanie wszelkich konfliktów drogą rozmów.
Zdjęcia z tej uroczystości zostały zamieszczone w pierwszym numerze Kroniki Budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Zamieszczono tam również informację zawierającą "Chronologię ważniejszych prac Zarządu Fundacji Budowy Świątyni Opatrzności Bożej".

DZIEŃ DZISIEJSZY
Budowa Świątyni napotyka obecnie na opór motywowany względami finansowymi.
Oburzenie wywołał fakt przyznania ministerialnej dotacji w wysokości 6 mln. złotych.
Argumentację można sprowadzić do tezy, że ,,wierni powinni sami sobie wybudować Świątynię ze swoich składek a nie wyciągać łapy po pieniądze z budżetu''.
Jest co najmniej kilka powodów dla których argumentacja powyższa jest nie do przyjęcia:

1.W Polsce wciąż ponad 90% obywateli przyznaje się do wiary chrześcijańskiej, w większości do katolickiej. W systemie demokratycznym oznacza to,że życie społeczne, prawo, kultura, obyczaj, oraz podział dochodu narodowego wyznaczany jest przez ową większość. Na tym polega demokracja, że realizowana jest wola większości. Tymczasem można odnieść wrażenie, że decydujący głos ma rozkrzyczana antykatolicka mniejszość.

2.Argument o zagrożeniu dla rozdziału Państwa od Kościoła oraz o zagarnianiu Państwa przez Kościół (czyli zagrożenie państwem wyznaniowym) jest kompletnie nietrafiony.
Przyznana dotacja przeznaczona jest NIE na Świątynię a NA Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Świątyni Opatrzności, czyli na świecką część budynku.
Minister Zdrojewski odpowiadając na stawiane zarzuty odpowiedział, że takie instytucje jak archidiecezja warszawska są uprawnione do ubiegania się o wsparcie ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i czynią to od ćwierćwiecza, od kiedy ogłaszane są konkursy.
,,Wspieramy te instytucje, które są związane z dziedzictwem narodowym o najwyższej wartości.
Od czasu do czasu są to także katedry, w niektórych wypadkach konserwacja dzieł sztuki, ale także instytucje muzealne. Trzeba pamiętać, że w zbiorach instytucji muzealnych przynależnych do Kościoła w Polsce są obiekty o najwyższej wartości - przekonuje. Jako przykład podał obraz olejny z 1510 r. autorstwa niemieckiego malarza renesansowego Lucasa Cranacha starszego "Madonna pod jodłami".

3.Przyznana dotacja to nie arbitralna decyzja ministra Zdrojewskiego tylko decyzja komisji przyznającej dotacje. Regulamin konkursu, który był konkursem publicznym, nie wykluczał składania wniosków przez kościelne osoby prawne. Minister stwierdził, że brał udział w przygotowaniu konkursu i nic mu nie wiadomo o tym, żeby zostały przekroczone jakiekolwiek przepisy prawa ani regulamin konkursu na przyznawanie środków publicznych.
Dyrektor Muzeum Jana Pawła II zwrócił uwagę, że placówka otrzymała niecałe 30 proc. wnioskowanej sumy; ,,Jest to duża inwestycja, być może większa niż inne, które były rozpatrywane w tym postępowaniu o przyznanie środków publicznych. Jesteśmy poddawani takiemu samemu reżimowi prawnemu, jak wszystkie inne wnioski składane do MKiDN'' – oświadczył dyrektor Muzeum.

4.Kościół katolicki, a szerzej katolicyzm, ma prawo do równoprawnego traktowania w sferze publicznej. Domaganie się dyskryminacji instytucji kościelnych będących instytucjami społecznymi, mającymi równe prawa z innymi o wsparcie publicznej działalności nosi znamiona nietolerancji religijnej. Przypominam, że z analogicznych dotacji korzysta nasze Socjum.
Mam nadzieję, że nikt z tego powodu nie czyni nam zarzutów. Każdy ma prawo wystartować w ogłaszanych konkursach i dzieki pomysłowości oraz wartości swoich pomysłów zwyciężać.
Nie odbierajmy tego prawo nikomu, nawet naszym konkurentom.

5.Gazeta Wyborcza załamująca ręce nad przyznaną Muzeum Jana Pawła II dotacją w wysokości 6 mln złotych (stanowiącą 30% wnioskowanej kwoty) nie miała nic przeciwko finansowaniu przez Państwo budowy Muzeum Historii Żydów Polskich kosztującej w sumie 320 mln. złotych. W kwocie tej 120 mln. złotych pochodziło od prywatnych darczyńców a pozostałe 200 mln zostało przekazane przez Urząd Miasta Stołecznego Warszawy oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W tym kontekście kwota 6 mln. złotych nie powinna wywoływać żadnych emocji.
Żeby nie było nieporozumienia: nie mam nic przeciwko finansowaniu budowy Muzeum Historii Żydów Polskich z pieniędzy podatnika. Jestem wręcz gorącym zwolennikiem jego finansowania. Nie podoba mi się jedynie wybiórczość Gazety, która nie zająknęła się nawet o 200 mln. złotych na jedno muzeum a rozdziera szaty nad 6 mln dla innego muzeum, indoktrynując przy okazji swoich czytelników. Mamy takie samo prawo do Muzeum Historii Żydów Polskich jak i do Muzeum Jana Pawła II. Mamy wręcz obowiązek, aby takie muzea pozostawić swoim potomkom.

6.Za wiarygodne mógłbym uznać oburzenie na trwonienie publicznych środków jeżeli usłyszałbym wcześniej z tych samych ust krytykę wydania lekką ręką przez ministrę Muchę identycznej kwoty 6 mln na koncert Madonny, kilkukrotne finansowanie przez Prezydent Warszawy przystrajania tęczy o wątpliwych walorach artystycznych (każde przystrojenie to 60-70 tys. zł) oraz finansowanie remontu pomnika agresorów z roku 1939, czyli Pomnika Braterstwa Broni (2 mln zł). Brak wcześniejszego oburzenia każe mi przypuszczać, że to nie troska o publiczne pieniądze jest przyczyną krytyki a antykatolickość.
Chcąc być intelektualnie uczciwym, wszyscy ci, którzy żądają aby wierni sami sobie sfinansowali swoje muzeum powinni domagać się tego samego od lewicy aby samodzielnie sfinansowała remont pomnika swoich wyzwolicieli, od ministry Muchy aby z własnej kieszeni dołożyła Madonnie za koncert, od środowisk LGBT aby w ramach prac społecznych skrzyknęli się i sami przystrajali swoją tęczę a od Żydów, aby sami sobie wybudowali muzeum.
Niczego takiego nie usłyszałem jednak.

PODSUMOWANIE
W kontekście polskiej historii, historii walki o niepodległość, historii ponad dwustuletniego zmagania się z przeciwnościami nie pozwalającymi zrealizować testamentu naszych prapradziadów, w kontekście niepodważalnej roli Jana Pawła II w histoii Europy i Świata, w kontekście wydawania lekką ręką publicznych pieniędzy na śmieszne imprezy pop kulturowe, słowa oburzenia na fakt wygrania przez instytucję kościelną konkursu ogłoszonego przez Ministerstwo Kultury i uzyskanie tym sposobem dotacji w wysokości 6 mln. złotych, wydaje się....

No właśnie? Czym? Jeżeli nie chcemy odwoływać się do historycznej tradycji i nie czujemy duchowego związku z mieszkańcami naszych ziem, którzy w roku 1791 złożyli we wieluńskiej kolegiacie pewną deklarację i nie widzimy potrzeby wypełnienienia testamentu to co nam zostaje? Do czego mamy się odwoływać? Do którego nurtu naszej przeszłości?

Naprawdę jedynym wyjściem w tej sytuacji jest zawołanie ,,komuno wróć''?

Pozdrawiam.
 
Seba
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 08-02-2014 21:15
Awatar

Administrator



Postów: 529
Data rejestracji: 06.09.10

@Sławomirze, czy jednak Świątynia Opatrzności Bożej faktycznie w zamierzeniu miała być świątynią katolicką, poświęconą Najwyższemu w jego Katolickim pojmowaniu?

Zacytowany przez Sławomira tekst źródłowy, Deklaracya stanów zgromadzonych, będąca integralną częścią Konstytucji 3 Maja, stanowi następująco:
Aby zaś potomne wieki tem silniej czuć mogły, iż dzieło tak pożądane, pomimo największe trudności i przeszkody, za pomocą najwyższego losami narodów rządzcy, do skutku przywodząc, nie utraciliśmy tej szczęśliwej dla ocalenia narodu pory, uchwalamy: aby na tę pamiątkę kościół ex voto wszystkich stanów był wystawiony, i najwyższej opatrzności poświęcony.
[1]

Najwyższa Opatrzność to termin typowo masoński obok "Istoty Najwyższej", "Wielkiego Budowniczego", "Architekta", "Wielkiego Zegarmistrza".
[...]wolnomularze, aby przypadkiem nie urazić niczyich uczuć i osobistych religijnych przekonań w swoim gronie i tworzonych przez siebie dokumentach słowo Bóg zastępowali pojęciem Wielkiego lub Najwyższego Budowniczego. Przy czym pojęcie to nie musiało być równoznaczne z deistyczną „Istotą Najwyższą". Masoński „Najwyższy Budowniczy" obok deistycznej funkcji „Wielkiego Zegarmistrza" spełniać mógł — stosując dzisiejsze pojęcia — także rolę „Wielkiego Scenarzysty" oraz „Wielkiego Reżysera", a więc także „Najwyższej Opatrzności". Warto zwrócić uwagę na używany w ikonografii chrześcijańskiej symbol Opatrzności — świetlisty, równoramienny trójkąt z okiem w środku — jest w praktyce identyczny z wolnomularskim symbolem Świetlistej Delty, umieszczanych zawsze w ówczesnych lożach na Wschodzie loży, nad fotelem Czcigodnego i wyobrażającego w pierwszej kolejności znaczeń, właśnie Wielkiego Budowniczego Świata.
[2]

Pragnę też podkreślić fragment wywiadu z dr Katarzyną Karaskiewicz:
Budowa kościoła nie była pomysłem Sejmu, lecz monarchy, który podsunął go dość podstępnie. Przy tym posłużył się argumentacją powszechnie zrozumiałą – zbudujmy kościół, aby podziękować Bogu za opiekę nad narodem. To miało sugerować, że świątynia będzie mieć charakter dziękczynny.
A było inaczej?
– Z całą pewnością. To nie przypadek, że kodyfikatorzy nie nazwali świątyni kościołem Opatrzności Bożej, a więc poświęconej nieustającej opiece Boga nad światem, państwami, narodami i poszczególnymi ludźmi. Konsekwencją takiego pojmowania opatrzności jest bierne poddanie się woli Boga, zawierzenie mu życia i losu, stałe dziękowanie za otrzymywane dary i łaski. U schyłku XVIII w. w ten sposób opatrzność rozumiała zdecydowana większość mieszkańców Rzeczypospolitej, ale nie oświeceniowa elita, która układała Konstytucję 3 maja. To byli intelektualiści związani często z ruchem wolnomularskim, czerpiący inspirację m.in. ze świata antycznego. Dla nich – w tym dla Stanisława Augusta, wybitnego znawcy kultury starożytnej – opatrzność była synonimem mądrości. Wiązali ją nie z wiarą w Boga, lecz z wiarą w rozum, naukę, poznanie świata i ogromne możliwości kryjące się w człowieku. Mądrość dla króla była cnotą najwyższą. Lubił porównywać się do króla Salomona, który od wieków był uosobieniem tej cechy. Reprezentacyjny salon królewski w pałacu Na Wodzie w Łazienkach Poniatowski nazwał salą Salomona. Jej głównym wystrojem były – spalone przez Niemców w 1944 r. – obrazy nadwornego malarza Marcella Bacciarellego przedstawiające życie króla Salomona, który miał twarz Stanisława Augusta. Z królem Salomonem jest także związana historia Świątyni Jerozolimskiej – bardzo bliska ludziom Oświecenia i szczególnie masonom, z którymi sympatyzował król i którzy w wielkim stopniu przyczynili się do powstania i uchwalenia Konstytucji 3 maja. Studiując wcześniejsze projekty świątyni Opatrzności Jakuba Kubickiego, łatwo dostrzec elementy koncepcji architektonicznej Świątyni Jerozolimskiej, jaką przedstawił w swoim obrazie „Zaślubiny Marii” Rafael Santi.
[3]

Notabene zaznaczyć należy, iż najważniejsi sygnatariusze Konstytucji 3 Maja byli członkami masonerii, w szczególności mam na myśli króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Marszałka sejmu Stanisława Małachowskiego, czy Prymasa Polski a jednocześnie najmłodszego brata ówczesnego króla tj. Michała Poniatowskiego, czy też ks. Hugo Kołłątaj. Wymieniać można by dłużej...[4]

Przypisy:
[1] http://pl.wikisou...1.djvu/009
[2] http://www.racjon...php/s,4653, Paweł Borecki, doktor, asystent w Katedrze Prawa Wyznaniowego Uniwersytetu Warszawskiego.
[3] http://www.przegl...ony-symbol
[4] http://pl.wikiped...cite_ref-6

Przepraszam jednocześnie, że za źródła podaję wikipedię, ale nie mam czasu na dłuższą wypowiedź i grzebanie w źródłach. Zainteresowani szybko mogą sami zweryfikować.

Pozwolę sobie także nawiązać do słów:
Sławomir_Wieczorek napisał:
Chcąc być intelektualnie uczciwym, wszyscy ci, którzy żądają aby wierni sami sobie sfinansowali swoje muzeum powinni domagać się tego samego od lewicy aby samodzielnie sfinansowała remont pomnika swoich wyzwolicieli, od ministry Muchy aby z własnej kieszeni dołożyła Madonnie za koncert, od środowisk LGBT aby w ramach prac społecznych skrzyknęli się i sami przystrajali swoją tęczę a od Żydów, aby sami sobie wybudowali muzeum.

Tak powinno być w kraju wolnorynkowym. Niestety w gospodarce socjalistycznej o znamionach systemu wolnorynkowego, nie ma co liczyć na tego typu działania... (nawiązując polecam drogę do zniewolenia Hayeka).

Edytowane przez Seba dnia 08-02-2014 21:36
 
melon92
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 08-02-2014 23:31
Awatar

Administrator



Postów: 335
Data rejestracji: 10.08.10

Wydaje mi się, że problemem nie jest te 6 mln, ale to, po co i komu ten gmach jest stawiany i potrzebny. Świątynia będzie świetnym interesem dla purpuratów. Złamano nawet wolę ks. Twardowskiego i zamiast na Powązkach złożono go pod tym betonem. Panowie, szkoda Waszych słów i filozofowania. Biznes i pieniądze, tylko to się dzisiaj liczy w kościele.
Nieliczne wyjątki są nic nie znaczącym marginesem w tym molochu i lądują w biednych, zapomnianych parafiach (służę przykładami z życia wziętymi). Odwiedźcie Licheń, Łagiewniki, Wadowice - zaraz to skojarzycie z jednym fragmentem z Nowego Testamentu. Problemem Kościoła w Polsce nie jest dzisiaj GW, gender, Żydzi, masoni - problemem nawet nie jest pedofilia i inne anomalie seksualne, ale pazerność na władzę i pieniądze, a to niewiele ma wspólnego z nauką Jezusa. Dlatego, może zanim zaczniemy stawiać nowe kościoły, proponuję wrócić do lektury Słowa Bożego.

Edytowane przez melon92 dnia 08-02-2014 23:34
Nikt nie wyjdzie stąd żywy diabeł
No IQ.
 
panrysio
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 09-02-2014 02:46
Awatar

Użytkownik



Postów: 64
Data rejestracji: 08.09.10

Chciałbym zauważyć pewien drobiazg. Otóż budżet Polski na 2014 rok ma wynieść po stronie wydatków ok. 324 mld złotych. Zatem te 6 milionów na muzeum we wspominanej świątyni to 0,00185 % przewidywanych wydatków. To mniej więcej tak, jakby osoba zarabiająca 2500 zł przeznaczyła na to muzeum 5 groszy.
Znam wiele znacznie, ale to znacznie gorszych przykładów niewłaściwego przeznaczania pieniędzy budżetowych. Wspomnę jedynie, iż budżet gminy Kępno za 2012 to kwota ok 67 mln, w tym zarobki pani Burmistrz - ok. 168 tys czyli 0,25 % ogółu wydatków. Koszt remontu naszego dworca też budzi we mnie spore wątpliwości.
Nigdy nie pochwalałem wyrzucania pieniędzy w błoto, ale wydaje mi się, iż w tym przypadku te parę milionów są wydane w miarę sensownie (pomijając zawyżone zapewne koszty, co tyczy jednak prawie wszystkich polskich inwestycji publicznych).
 
panrysio@wp.pl
bonobo
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 09-02-2014 08:40
Awatar

Użytkownik



Postów: 80
Data rejestracji: 09.09.10

A ile to by było obiadów dla dzieci w szkołach za te 0,00185% budżetu kolego Panrysio?
A jak umrze pacjent na izbie przyjęc to ile promila skorzysta budżet?
A te 6 mlnzł z całej puli ministra na poprawe infrastruktury kulturalnej czyli 20 mln to już chyba 30%,prawda? No ale 30% to juz nawet głupi zauwazy że nie fair. Tego wiec nie napisałeś.... No bo 0,000 coś tam to Polak przetrawi.
A budżet Polski ile to promila budżetu USA ?
A ile juz pieniedzy z budżetu pochłoneła ta świątynia?
Potrafimy manipulowac danymi....byle tylko gęby czarnych i purpuratow były uśmiechniete.
Żeby było jasne. Nie po to płacimy podatki żeby minister kładł nasze pieniądze na tace! Jasne?
Mam nadzieje że za pare lat, place na których są wasze firmy,kamienice w których mieszkacie okażą się że ,,były własnościa kościoła" .I że te hieny wyciągna po nie ręce....a wy oddacie je, na chwałe Boga.

Edytowane przez bonobo dnia 09-02-2014 10:10
 
melon92
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 09-02-2014 21:22
Awatar

Administrator



Postów: 335
Data rejestracji: 10.08.10

Zgadzam się z Bonobo całkowicie - w tej kwestii. Czerwone gęby purpuratów, ich wydęte z dobrobytu brzuchy wożone wypasionymi limuzynami są zaprzeczeniem idei, które głoszą. Dać im pensje, przyzwoite nawet, wywalić religię ze szkół i pozwolić się żenić, a właściwie nie pozwolić, a zalecić (nakaz byłby niebezpieczny). Ilość powołań spadnie zaraz, o co najmniej połowę, ale może ci co się zdecydują, będą, tą solą kościoła. Czarnej mafii już dziękujemy.

Nikt nie wyjdzie stąd żywy diabeł
No IQ.
 
panrysio
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 10-02-2014 02:20
Awatar

Użytkownik



Postów: 64
Data rejestracji: 08.09.10

Bonobo i Melon (bez urazy). Obaj opowiadacie historyjki, niczym z manifestu programowego Ruchu Palikota (czy jak to się teraz nazywa). Macie oczywiście obaj rację, gdy wk.... Was pazerność księży czy biskupów. Mnie to czasem też irytuje. Ale czy to dotyczy wszystkich? Obawiam się, iż w Waszych środowiskach jest wielokrotnie więcej różnej maści typów chciwych, cwaniaków, hochsztaplerów, złodziei, kombinatorów i pedofili, niż w polskim Kościele (w moim zapewne także, tak zresztą, jak w każdym). Sam zawsze byłem krytyczny wobec Kościoła katolickiego, ale ostatnie trendy, aby zgodnie z t.zw mainsteamem nie pozostawiać na tej firmie suchej nitki trochę mnie denerwują. Postanowiłem więc iść w małym oddaleniu od głównego nurtu, a przy okazji może bardziej w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i z faktami.
A więc, szanowny bonobo, ja nie manipuluję liczbami! Możesz sobie sam zadać trud i zdobyć odpowiednie dane. Nie jest to szczególnie trudne. Zakładam, że umiesz liczyć, więc rachunek wyjdzie Ci taki sam, jak mój. A co do proporcji budżetu USA i Polski za 2014 to ma się on tak jak 3800 mld dolarów do 324 mld, czyli nasz budżet to ok. 8,5 % amerykańskiego. Nie są zatem promile, jak sugerujesz. Jak bardzo chcesz, to Ci wyliczę, (cyt) "ile juz pieniedzy z budżetu pochłoneła ta świątynia" Coś mi się wydaje, że liczbami to Ty manipulujesz, bo bierzesz je "z kapelusza"
Mam pytanie do obu panów: co macie przeciwko Karolowi Wojtyle i Stefanowi Wyszyńskiemu, że chcecie żałować pieniędzy na muzeum z nimi związanymi?
 
panrysio@wp.pl
Leon
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 10-02-2014 10:35
Awatar

Początkujący użytkownik



Postów: 48
Data rejestracji: 31.10.10

Panrysio, nie chodzi o to ile to procent ale na co te 6 milionów można przeznaczyć w instytucjach oddolnych kultury. Czy aż tyle pamiątek zostawił po sobie JPII, że muszą powstać trzy muzea w Świątyni Opatrzności Bożej, w tym co buduje Dziwisz i w Wadowicach w domu rodzinnym (tu jak najbardziej popieram by było muzeum). Dla mnie jest to skok na kasę, by zadowolić wybujałe ego purpuratów, a to że JPII jest na czasie i za jego pomocą można, no to dawaj. Czym innym jest wspieranie zabytków sakralnych (budowli, dzieł sztuki) a czym innym złotych cielców. Co do ludzi to masz rację, tylko zauważ, że zwykły Kowalski nie mówi Ci co jest dobre i jak żyć jednocześnie robiąc coś zupełnie innego. Pozdrawiam
 
bonobo
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 10-02-2014 11:26
Awatar

Użytkownik



Postów: 80
Data rejestracji: 09.09.10

Panierysio,pisząc manipulowanie liczbami miałem na mysli ukrywanie przez pana 6 mln złotych pod płaszczykiem 0,00185% budżetu .Tym bardziej że nie rozumiem dlaczego porównujemy to do całości budżetu a nie do sumy przeznaczonej na biblioteki, na przykład. Te 6 mln złotych to jest nadal 6 mln złotych.Ogrpmna suma dla niektórych instytucji.Ukrycie jej pod 0,00185% ma sprawiac wrażenie u maluczkich że sie czepiamy o nic? Wie Pan ile eksponatów leży w muzeach w piwnicach bo nie ma ich gdzie wystawic?.To tylko jeden z przykładów.
Co zaś sie tyczy mojej niechęci do tworzenia kolejnego muzeum do JP II (i jego beatyfikacji).
Podam tylko jeden powód przeciw.Jego bierność w wyjasnieniu problemów pedofili w kościele ,wręcz ukrywanie problemu.O innych rzeczach też wiedział (bank watykański)
Czy Wyszynski nie potepił w 195o r. żołnierzy ,,wykletych" a Ziemie odzyskane uznał ,,pod przymusem"
Wiem że znajdziesz sto powodów usprawiedliwiających te osoby. Ja też moge je usprawiedliwiac... ale nie chce.Nie musze.
 
melon92
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 10-02-2014 12:48
Awatar

Administrator



Postów: 335
Data rejestracji: 10.08.10

Pozostawiam przedwojenny antysemityzm Wyszyńskiego i jego pewne "zauroczenie" metodami Hitlera z radzeniem sobie z Żydami - to była wtedy norma. Zostawię również w spokoju wiedzę JPII o pedofilii (np szef Opus Dei) i mafii watykańskiej. Postawę Wyszyńskiego w stosunku do komunistów uważam, za bardzo słuszną natomiast, jak na tamte czasy. Obaj panowie mieli różne wizje kościoła i często komuna to wykorzystywała, żeby ich poróżnić. Apogeum to wybory Wojtyły na Metropolitę Krakowskiego - tu akurat przysłużył się Wojtyle pewien ubek - na złość Wyszyńskiemu, który nie chciał go na tym stanowisku. Ale nie o tym miało być. Panrysio, bardzo szanuję twe poglądy i chłodne osądy wielu wydarzeń. Służę informacją; czy wiesz ile kosztuje przejście na dobrą, bogatą parafię w naszej diecezji (mówię o haraczu dla biskupa)? Odpowiadam: 30-40 tysięcy. Pieniądze są oczywiście przekazywane poza oficjalnym obiegiem, więc o jakimś większym świetopietrzu nie ma tu mowy. A o windykatorach nie słyszałeś Panrysio, którzy przy okazji róznych peregrynacji pojawiają się w parafii? Dla każdego proboszcza wizyta takiej cudownej kopii kopii, to wielkie obciążenie finansowe. Oficjalnie nazywani są kustoszami obrazu. Chcesz znać relacje kucharek jakie miał wymagania kulinarne? Gość się tak nie zachowuje. Tylko cham i prostak. Nie ksiądz.
I jeszcze jedno Panrysio, nie opowiadam bajek i historyjek. Przytaczam konkretne wydarzenia i zachowania. Nie mogę podać personaliów i miejsc, bo stracę swojego "informatora" w kurii. Wink

Edytowane przez melon92 dnia 10-02-2014 12:53
Nikt nie wyjdzie stąd żywy diabeł
No IQ.
 
panrysio
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 11-02-2014 01:46
Awatar

Użytkownik



Postów: 64
Data rejestracji: 08.09.10

Małe sprostowanie odnośnie moich wyliczeń. Otóż budżet Polski wprawdzie wynosi za 2012 324 miliardów, ale liczony w złotych, a nie w dolarach, stąd podana przeze mnie proporcja to nie 8,5 % a zaledwie (albo aż) ok. 2,8 %. Chodzi oczywiście o stosunek budżetu Polski do budżetu USA.
A co do kwestii zasadniczych to w przynajmniej połowie punktów zgadzam się z Wami, Panowie BONOBO, MELON i LEON. Trzeba być ślepcem, by nie widzieć różnych przegięć, choć Melon trochę mnie zaskoczył pisząc "historyjki" usmiech o podróżach świętych obrazów i prowizjach za delegację do "wymarzonej" parafii. Po namyśle stwierdziłem jednak, że są to rzeczy całkiem możliwe.
Kościół wraz z jego grzechami i grzeszkami to temat - rzeka. Wiele o tym napisano. Nikt święty nie jest, nawet papież (choć niedługo będzie kanonizowany). Niemniej, jeśli wziąć na szalę zło i dobro, które kościół na przestrzeni wieków czynił to, mam nadzieję, że choć z tym się zgodzicie, jego pozytywny wpływ na historię jednak przeważa. Jan Paweł II może nawet wiedział o pedofilach mu podległych, ale jego zasługi, choćby dla obalenia komunizmu są chyba bezsprzeczne. Porównajcie kraje, które rozwijały się w duchu chrześcijaństwa z państwami, gdzie dominuje Islam. Na ogół, jest to przepaść pod prawie każdym względem. Jakoś nie wyobrażam sobie naszej dyskusji, gdybyśmy zechcieli sobie ją toczyć w jakimś kraju arabskim. Gdy cofniemy się w całkiem nieodległą przeszłość, czyli do czasów PRL i ZSRR to nasze dywagacje mogłyby się także źle dla kogoś skończyć. Dziś w naszym kraju każdy może opowiadać sobie to, co mu ślina na język przyniesie. I w zasadzie to dobrze, byle nie gadał niedorzeczności (co akurat nie Was dotyczy w/w Panowie, bo macie wiele racji). Nie zapominajmy jednak, iż taki stan rzeczy w znacznym stopniu zawdzięczamy właśnie tym "zapasionym" i "chciwym" biskupom, "antysemickiemu" prymasowi i szeregowym proboszczom i wikariuszom - "pedofilom". Tym samym "typom" Polska zawdzięcza drobny fakt, że przetrwała zabory i w ogóle jako państwo dziś istnieje.
Najprościej może było by po prostu zlikwidować Kościół, jak już postulował pewien Józef. Ale co można dać w zamian? Komunizm albo "socjalizm z ludzką twarzą", czy może patrząc na to bardziej współcześnie - SLD albo Palikota, względnie jakąś Ligę Kobiet? Ma ktoś ma jakiś pomysł?

Edytowane przez panrysio dnia 11-02-2014 01:49
 
panrysio@wp.pl
melon92
#12 Drukuj posta
Dodany dnia 11-02-2014 09:10
Awatar

Administrator



Postów: 335
Data rejestracji: 10.08.10

Ja nie podważam zasług KK w Polsce na przestrzeni dziejów, mało tego w dużej mierze polska tolerancja, z której słynęła zawsze Rzeczpospolita to w dużej mierze zasługa KK i światłych duszpasterzy. Patologie były, są i będą. Amen.

Nikt nie wyjdzie stąd żywy diabeł
No IQ.
 
slawomir wieczorek
#13 Drukuj posta
Dodany dnia 11-02-2014 23:31
Użytkownik



Postów: 166
Data rejestracji: 29.06.11

Witam usmiech i dziękuję za dyskusję.

W zaprezentowanych wypowiedziach nie znalazłem odpowiedzi na zasadnicze pytania:

1.Czy czujemy się spadkobiercami twórców Konstytucji 3 Maja i mamy obowiązek wypełnić testament naszych przodków którzy w roku 1791 we Wieluńskiej Kolegiacie złożyli pewne zobowiązanie. Jeżeli nie poczuwamy się to tego dziedzictwa to do której myśli politycznej ówczesnej Rzeczpospolitej winnyśmy się zwracać i czerpać wzorce?
(Pytanie dotyczące wzniesienia Świątyni kieruję wyłącznie do katolików)

2.Czy instytucje związane z Kościołem Katolickim należy ustawowo wykluczyć z możliwości uczestnictwa w ogłaszanych przez np. Ministerstwo Kultury konkursach o przyznanie publicznych środków finansowych na działania związane z kulturą? (TAK/NIE).

3.Dodatkowe pytanie kierowane wyłącznie do niekatolików i niewierzących: Czy wierni KK mają prawo do stawiania z własnych środków muzeów lub innych obiektów w takiej liczbie jaką uznają za zasadną?

4. Pytania nie są kierowane do osób zaliczających się do 41% grupy deklarującej, że ,,dla obecnej Polski nie poświęciłoby... niczego''
źródło - najnowsze badanie na zlecenie ,,RZ'' przez Homo Homini
http://wpolityce.pl/wydarzenia/73968-do-czego-prowadzi-szydzenie-z-wartosci-i-deptanie-patriotyzmu-szokujacy-sondaz-az-41-proc-polakow-dla-obecnej-polski-nie-poswieciloby-niczego


Do zaprezentowanego w wypowiedziach antykatolicyzmu (no dobrze, niech będzie – antyklerykalizmu) nie będę się odnosił bo zagadnienie to nie jest związane bezpośrednio z tematem. Po części podzielam jednak prezentowane stanowiska. Pewnie różnimy się w ocenie skali negatywnych zjawisk i globalnej ocenie hierarchów KK. Mamy prawo różnić się.

Nie powstrzymam się jednak przed pewną uszczypliwością, która mam nadzieję, będzie mi wybaczona. Piotr Zychowicz w swojej książce ,,Obłęd 44'' krytykując sposób rozumowania przywódców Powstania Warszawskiego stwierdził:
,,Pół biedy, jeżeli podobnych argumentów używały warszawskie praczki dyskutujące o polityce nad baliami z brudnymi kalesonami, ale niestety takie było rozumowanie naszych przywódców.''
Za to barwne sformułowanie spotkała go rzęsista krytyka.

Parafrazując te słowa powiem tak:
,,Pół biedy, jeżeli podobnych argumentów używają kucharki z plebanii dyskutujące o kulinarnych gustach gości nad patelniami z przypalonymi kotletami, ale niestety jest to rozumowanie stuprocentowo rozsądnych ludzi.''

Ja jednak lubię wiedzieć co gadają praczki i kucharki (bez urazy dla tych wielce pożytecznych profesji), dlatego przy najbliższym spotkaniu ,,wyduszę'' resztę szczegółów usmiech.
Wiedzieć o czym wróble ćwierkają w kurii też bezcenne usmiech.

Teraz już na poważnie. Chciałbym odnieść się do jednej zasygnalizowanej sprawy, którą uznałem za najistotniejszą w kontekście dyskusji o zasadności finansowego wsparcia muzeum.
Chodzi o mimochodem przemyconej ocenie Jana Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego, która podważa zasadność honorowania tych postaci wznoszonym muzeum.
Zarzut świadomego ukrywania przez Jana Pawła II zjawiska pedofilii oraz watykańskiej mafii jest na tyle poważny, że wymaga gruntownego wyjaśnienia. Proszę o bliższe szczegóły oraz źródło tych informacji. Podobnie prosiłbym o uzasadnienie tezy o antysemickiej i prohitlerowskiej postawie kardynała Wyszyńskiego z podaniem źródła tych informacji.

Póki co, zaprezentuję fragmenty wypowiedzi ministra Zdrojewskiego, który odpierając zarzuty w sprawie przyznanej dotacji powiedział:
,,Budowa muzeum Jana Pawła II mieści się w obszarze polskiej racji stanu.
Wybudowanie Muzeum Jana Pawła II w wyizolowanej kopule Świątyni Opatrzności Bożej jest zasadne i będę bronić tej decyzji. (…) Jeżeli 91 proc. Polaków uznaje Jana Pawła II za autorytet numer jeden, za postać tysiąclecia, to nie tylko trzeba uszanować opinię publiczną, ale rozumieć, że w obszarze polskiej racji stanu mieści się także ta instytucja (...)
Państwo polskie zobowiązało się już dawno do wybudowania Świątyni Opatrzności Bożej w podziękowaniu za Konstytucję 3 Maja. Później miała ona powstać w podziękowaniu za wolność w 1918, potem w 1989 r. Senat przyjął podobną uchwałę. 
Przypomnijmy, że świątynia jest budowana nie ze środków publicznych, ale wyłącznie z funduszy Archidiecezji Warszawskiej(...)''


Podkreślił, że od 1989 r. administracja publiczna nie partycypuje w budowie świątyń, jednak trzeba pamiętać, że na ich terenie znajdują się cenne obiekty. Także muzea archidiecezjalne zawierają przedmioty i dzieła będące ważnym świadectwem dziedzictwa narodowego.

,,Nieprawdziwą jest też informacja, iż jest to jedna trzecia funduszu promocji kultury, bo liczy on 176 mln zł. To nie jest też najwyższa kwota, jaką otrzymuje instytucja kultury''

Jak podał, muzeum ma być poświęcone przede wszystkim działalności Jana Pawła II jako papieża, a także aktywności kard. Wyszyńskiego w kontekście działań Kościoła również na rzecz uzyskania przez Polskę niepodległości.

,,Będą eksponaty, filmy, nowe technologie, ilustracje dotyczące pielgrzymek papieża, pamiątki osobiste. Uważam, że państwo polskie powinno jak najszybciej skończyć budowę Muzeum Jana Pawła II''.

źródło:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/73958-muzeum-jana-pawla-ii-polska-racja-stanu-kategoryczna-deklaracja-ministra-kultury
 
panrysio
#14 Drukuj posta
Dodany dnia 12-02-2014 01:58
Awatar

Użytkownik



Postów: 64
Data rejestracji: 08.09.10

Sławomir, jestem "za"! Uważam, że to muzeum powinno powstać.
 
panrysio@wp.pl
melon92
#15 Drukuj posta
Dodany dnia 12-02-2014 07:59
Awatar

Administrator



Postów: 335
Data rejestracji: 10.08.10

Wywołałeś mnie do tablicy Sławek, ok. Odsyłam do lektury "Ateneum kapłańskiego" redagowanego przez Wyszyńskiego w latach 30. ubiegłego wieku. Powtarzam - jak stwierdził sam Terlikowski, antysemityzm był w kręgu KK wtedy pewną normą i standardem. Nie świadczy to jednak w żaden sposób o dalszej działalności Prymasa. Podobnie wypowiadali się Prymas Hlond, o. Maksymilian Kolbe czy np z literatów Zofia Kossak Szczucka. Nie rozumieli być może i w najśmielszych przewidywaniach nie wyobrażali sobie zagłady jaką wielu narodom zafundował Hitler. Jeżeli powstaje muzeum JP II i Prymasa Wyszyńskiego, to mam nadzieję , że poznamy w nim wszystkie wątki życiorysów tych postaci.
Sławek, jeśli chodzi o pedofilię i wiedzy o niej przez JPII. O Peatzu słyszałeś, arcybiskupie poznańskim? O Wandzie Półtawskiej słyszałeś? O księżach, którzy kilkanaście razy pisali do Dziwisza w tej sprawie też nie słyszałeś? Niektórych nawet abp. Kowalczyk jakąś karą kanoniczną za nagłaśnianie tematu ukarał.
Sławek, ja nie będę prokuratorem w szemranych sprawach KK. Mam to gdzieś. Jak purpuraci chcą, to na co drugim pagórku mogą stawiać różne figurki i świątynie. Mogą w zasadzie wszystko, bo postawili się nawet nad DEKALOGIEM, usuwając II przykazanie, a żeby im się liczba zgadzała podzielili IX na dwie części.
Jeszcze wracając do kucharek i praczek. Przypalonego kotleta ta przyjezdna hołota by nawet nie ruszyła, szkoda, że nie trafił na mnie jako kucharza i pracza, bo wyleciałby na zbity pysk z parafii razem z tą pierzyną z pierza gęsiego, której sobie zażyczył. Jeszcze tylko kurwy brakowało. A może kogoś innego.

Edytowane przez melon92 dnia 12-02-2014 17:30
Nikt nie wyjdzie stąd żywy diabeł
No IQ.
 
bonobo
#16 Drukuj posta
Dodany dnia 12-02-2014 10:48
Awatar

Użytkownik



Postów: 80
Data rejestracji: 09.09.10

No cóz,ja sie poddaje .Skoro nawet Sławek cytuje Zdrojewskiego który mówi że 91% Polaków uważa JP ll za autorytet....Niemowle,ateiści,i ofiary czarnych pedofili itd też?
-1 -Do żadnej ówczesnej myśli kolego.Jest 2014rok.Całkowicie inny świat.Z nowymi trendami, myslami.Dość już życia przeszłością.Budujemu przyszłosc dla naszych dzieci.
-2-Należy. Dość przez dwa tysiące lat nakradli a obecnie panstwo wali im tyle kasy że sie w głowie nie mieści.
-3-Z własnych tak. Tyle tylkio że z własnych to oni zaczynają budowy... a potem ciągle mmniej lub bardziej prawnie wyciągaja kase od państwa.

W nastepnej myśli próbujesz przemycic idee że ci co wysyłali żołnierzy pod Monte Casino,w Powstanie Warszawskie kierowali sie czymś bardziej watrościowym,lepszym niz np. ci co wysyłali pod Prochorowką/Lenino. Nie i ci i ci wysyłałi ludzi na śmierc w imie zasranych własnych ambicji i wizji.A żołnierze szli bo przed oczyma mieli Polske z pozostawionymi tam bliskimi...
Taka czy inna ocena faktów przez maluczkich i przez wyksztalconych ma cos do rzeczy?
Problem polega na tym że Ty próbujesz byc i historykiem i zwyklym człowiekiem.
Historyk ma przedstawic fakty. Zwykły człowiek ma prawo je oceniac.Jeżeli historyk podaje mi swoją ocene faktów to wręcz narzuca mi ich interpretacje.A ja nie zawsze jestem ugodowy i bezkrytyczny...

Co do ,,winy,, JP ll to chyba udajesz ,,głupiego".O dokumentach w których wręcz nakazał ukrywanie pedofili i homoseksualizmu.(wg ostatnich badan 50% homo ma sklonności pedofilskie) nie slyszałes?. O takim sformuowaniu zasad wewnatrz koscielnych że praktycznie nie jest mozliwe postawienie winnych w ustawowym czasie przed wymiare sprawiedliwości tez nie?
. O aferze finansowej w Watykanie która wybuchła po wyborze nowego papieża też nie?
Tego mogłes nie słyszec bo polskojęzyczne media nabrały wody w usta. Ale włoska,niemiecka i inna prasa rozpisywala sie o tym długo.I pasterz z Wadowic o tym wszystkim wiedział.

Kolega żeglarz,który jest jednym z większych ,,handlarzy" internetowych książkami, powiedział mi że najbardziej w życiu ,,przejechał" sie na papieżu JP ll.Książki o nim nie sprzedawaja sie prawie wcale ! Są to zakupy tylko przez instytucje i troszke sprzedaż wzrasta w okresie pierwszych komunii..
Z tych Twoich w/w 91% katolików 80% nie miało biblii w dłoni.A30% z nich sąsiad nie nazwał by człowiekiem.... Taki jest ten Twoj JP ll i takie jest to jego pokolenie....

Budowa muzeum miesci sie w obszarze polskiej racji stanu... szkoda że w tym obszarze rząd nie znalazł miejsca do godnego traktowania polskich obywateli i do godnego życia.

Jak nie zaczniemy myslec nowocześnie,z myslą o ludziach,a budowaniu poprawnych relacji miedzyludzkich(także miedzy narodami) to Polske czeka los zaścanka.
I to że ludzie zaczynaja miec dość sobiepanstwa czarnych i purpurowych i o tym coraz głosniej to nie mainstream koledzy... to naród zaczyna powoli tracić cierpliwośc...
Tyle że jedni maja dośc a inni są ,,intelektualnie uczciwi". Ze też wam sie nie ,,czka" po tym opłatku polscy katolicy....

Edytowane przez bonobo dnia 12-02-2014 19:26
 
panrysio
#17 Drukuj posta
Dodany dnia 13-02-2014 02:40
Awatar

Użytkownik



Postów: 64
Data rejestracji: 08.09.10

"Jak nie zaczniemy myslec nowocześnie,z myslą o ludziach,a budowaniu poprawnych relacji miedzyludzkich(także miedzy narodami) to Polske czeka los zaścanka."
Bonobo, ty cytat z Ciebie.
Jakie masz więc konkretne propozycje, by tę ciemną wizję odpędzić?
 
panrysio@wp.pl
slawomir wieczorek
#18 Drukuj posta
Dodany dnia 13-02-2014 16:15
Użytkownik



Postów: 166
Data rejestracji: 29.06.11

Bonobo, piszesz interesująco, dlatego zadam kolejne pytania.

1.Czy oprócz KK i organizacji związanych z KK widzisz jeszcze inne podmioty, które należy ustawowo wykluczyć z organizowanych konkursów w ramach przyznawania środków na działania związane z kulturą?

2.Stary katolicki kościół w Grębaninie uzyskał z tego co mi się o uszy obiło jakieś kilkadziesiąt tysięcy dotacji na ratowanie odkrytych XVIII wiecznych fresków. Czy gdyby to zależało od Ciebie, cofnąłbyś tę dotację?

3.Czy możesz przytoczyć konkretne przykłady państwowych dotacji na budowę kościołów?

4.Podpisuję się pod pytaniem Panrysia.

Co do uwagi o potrzebie godnego traktowania przez rząd polskich obywateli oraz prawa Polaków do godnego życia w pełni się z Tobą zgadzam. Co do 91% - masz rację, zdaje się, że minister coś ,,podkręcił''. Wynik dotyczy pewnie jakichś badań opinii społecznej w której nie biorą udziału dzieci.
Do dywagacji o bitwie pod Lenino nie odniosę się, bo nie załapałem zaprezentowanej dedukcji.
Podobnie trudno mi odnieść się do rozważań o ,,roli'' historyka i ,,zwykłego człowieka''. Historykiem nie jestem, bliżej mi ,,prostego człowieka''. W związku z tym co? Możesz pociągnąć myśl?
W każdym razie nie mam nic przeciwko temu byś nie zawsze był ugodowy i bezkrytyczny.
Tylko merytoryczna krytyka pozwala znajdować kompromis. Brak krytyki charakteryzuje totalitaryzmy.
A tego nie chcemy, prawda?

Melon, wyraziłem już raz swój podziw dla Twojej bezkompromisowości. Czynię to raz jeszcze. usmiech.
W większości przypadków podzielam ją. Ale nie zawsze. Do Twoich zarzutów odniosę się z całą powagą. Wymaga to jednak głębszego namysłu oraz sięgnięcia do wskazanych źródeł.

Seba, nie jestem w stanie zweryfikować wszystkich podanych przez Ciebie faktów. Z wiedzy którą posiadam to o czym piszesz to prawda. Powiedz jednak, czy podane przez Ciebie fakty w jakiś sposób podważają mój wywód?
W świadomości społeczeństwa, w świadomości ludzi na prowicji miała być wzniesiona świątynia o charakterze katolickim. Poświęcona Opatrzności Bożej, która obdarzyła ojczyznę łaską. Nie jakiejś abstrakcyjnej i transcydentalnej Opatrzności. Tak to już jest, że zamierzenia pomysłodawców kończą się czasami innym rezultatem niż było to w pierwotnych założeniach.


Wczytując się w zaprezentowaną argumentację o możliwości bardziej humanitarnego wykorzystania środków finansowych, które zostały przeznaczone na muzeum nasuwa mi się takie oto pytanie do Wszystkich.
Czy nie uważacie, że pieniądze, które przeznaczane są np. na Dni Kępna (budżet miasta sporo to kosztuje) nie byłoby humanitarniej wykorzystać przeznaczając je np. do walki z głodem i chorobami dzieci w krajach trzeciego świata?
Osobiście nie przeszkadzałoby mi zlikwidowanie Dni Kępna w zamian za uratowanie zdrowia lub życia iluś ludzkich istnień. Jestem przekonany, że dzięki tym pieniądzom niejedno dziecko w Afryce nadal by żyło.
Panowie humaniści, (pomijam panie, bo nie biorą udziału w dyskusji, ale może też się wypowiedzą?) dlaczego nie krzyczycie na taką niesprawiedliwość na świecie? Dlaczego Wasz ,,focus'' skierowany jest wyłącznie na KK?
 
melon92
#19 Drukuj posta
Dodany dnia 14-02-2014 08:30
Awatar

Administrator



Postów: 335
Data rejestracji: 10.08.10

"Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga"- Sławomirze, jak mawiał wieszcz Mickiewicz, młócąc po wielkopolskich dworach i pałacach dziewice przedniego sortu i szlachcianki zacne( no, trochę wcześniej to napisał), a w duchu przeklinał zapewne, że kilku narwańców, że mu powstanie listopadowe zafundowało. To taka dygresja. Adaś był ok i mam nadzieję, że na Wawelu ze Słowackim już sobie wszystko wyjaśnili, co ich za życia bolało.
Ja mam tylko jedno pytanie. Opatrzność Boża nie jest dla Ciebie zjawiskiem transcedentnym? To jaki ona ma charakter? Fizyczny, namacalny, dotykalny, zmierzalny?
Jeśli chodzi o Dni Kępna i wszystkie inne dni - to szanowny kolego: Bogu co boskie, Kępnianom, co kępińskie - parafrazując Jezusa. Kepnianie pięknie wyremontowali swój kościół, trwają teraz np remonty w Grębaninie, Opatowie, zrobione elewację w Siemianicach (krypty Szembeków odświeżono). Zachowujmy dziedzictwo wiary, historyczne i pamięć o przodkach. Wierz mi, ten betonowy silos w Warszawie wiernych nie przysporzy KK, będzie niezłym przedsiębiorstwem generującym spore zyski - do czasu, oczywiście. Rydzyk już szykuje konkurencję w Toruniu, ten ma dopiero rozmach. Dymie wszystkich wokół od urzędów skarbowych i innych instytucji państwowych po cały episkopat i różne partie, które skomlą na jego znak, jak najwierniejsze psy. Jeżeli to działalność Opatrzności, to faktycznie ma ona namacalne rozmiary, bo ostatnio Rydzykowi nie wiadomo skąd ponad 60 milionów z nieba spadło. Wink

Edytowane przez melon92 dnia 14-02-2014 08:32
Nikt nie wyjdzie stąd żywy diabeł
No IQ.
 
bonobo
#20 Drukuj posta
Dodany dnia 14-02-2014 14:56
Awatar

Użytkownik



Postów: 80
Data rejestracji: 09.09.10

Melon odpowiedział już na część pytań. Ja napisze dopiero w weekend bo czasu mało a za pisywanie w pracy z roboty mnie wywalą...
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ankieta
Czy Kopiec im. Józefa Piłsudskiego powinien zostać w Kępnie odbudowany:

Tak
Tak
44% [24 głosów]

Tak, ale patron powinien być inny, związany z Wielkopolską
Tak, ale patron powinien być inny, związany z Wielkopolską
20% [11 głosów]

Nie
Nie
35% [19 głosów]

Ogółem głosów: 54
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25/12/2018 11:03

Archiwum ankiet
Pracowity koniec roku.[0]
Zaproszenie
Kalendarz

Brak wydarzeń.

Złap nas w sieci NK  FB  BL  TVN24
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Myjomice
· GWARA WIELKOPOLSKA
· Kępno.Historia.
· Feliks Gruszka "Gene...
· 19-ty wiek w Kępnie.
· Erinnerungen an Kemp...
· Obóz zagłady w Chełm...
· Czy na ulice wyszło ...

Losowe tematy
· Smogorzowskie krzyż...
· Mielęcin
· Historia Lasek
· Legenda o łabędziu
· Historia Mnichowic
Najwyżej oceniane zdjęcie
Zdjęcie miesiąca Kwiecień
Wiatrak w Bralinie
Liczba ocen: 5
Punktów: 25
Archiwum
24,567,357 unikalne wizyty