Zobacz temat
www.kepnosocjum.pl :: Kępno i okolice :: ARTYKUŁY I PRACE
 Drukuj temat
Monografia Myjomic opracowana przez uczniów Gimnacjum w Krążkowach
mikehopfen
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 24-12-2008 00:04
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

MONOGRAFIA MYJOMIC

Opracowana przez uczniów
Gimnazjum w Krążkowach

Dominika Kwaśniewska
Paulina Kwaśniewska
Magdalena Grzesiak

Pod kierownictwem mgr Dominika Makosch


GIMNAZJUM W KRĄŻKOWACH 2005



Myjomice są wsią położoną na północny wschód od Kępna. Wieś leży przy drodze prowadzącej z Kępna do Grabowa. Bezpośrednio przy tej drodze stoi Myjomicki kościół, który wydaje się być miejscem centralnym we wsi. Wrażenie to potęguje fakt, że Kościół stoi na wzgórzu sięgającym 198 m npm.
Przez Myjomice przepływa niewielki ciek wodny bez nazwy łączący swe wody z rzeką Niesób. Wieś leży na niezbyt urodzajnych glebach trzeciej i czwartej klasy. Wg legendy nazwa miejscowości pochodzi od rycerza Myjoma. Nie ma jednakże żadnych źródeł potwierdzających tę legendę. Ks. Stanisław Kizerowski w swoich "Badaniach Nazw Topograficznych" zwraca uwagę na fakt, że osnowę myj - wykazuje także struga Myja, która jest lewym dopływem Warty. Pewne podobieństwo wykazują także nazwy Czołomyje czy Kołomyja. Obecnie wieś zamieszkuje około 500 osób.

Wspomniana wyżej droga dzieli wieś na dwie części: wschodnią i zachodnią.

Część zachodnia skupia mniejszą ilość domostw i gospodarstw rolnych i nie jest tak jednolita i zwarta jak wschodnia, ale wydaje się być bardziej interesująca. Położona jest na łagodnym zboczu wzgórza, na którym stoi kościół. Wzniesienie to opada tutaj w kierunku znacznego obniżenia terenu. Znajdują się tam dwa stawy, jeden z nich to "Świtezianka". Na zachód od stawów rozpościera się kompleks leśny sięgający od miejscowości Hanulin aż do Rogaszyc na północy. Warto wspomnieć, że przed wojną znaczna cześć tego kompleksu sięgająca aż do folwarku Turze była w posiadaniu Majątku Myjomice i nazywano ją Lasem Myjomickim.

Z tą częścią wsi związana jest najstarsza historia Myjomic - w bezpośrednim sąsiedztwie stawów znajduje się bowiem grodzisko stożkowe(stożkowate) w okolicy którego znaleziono ceramikę, nie ustalono jednak z którego wieku grodzisko to pochodzi. Według Ryszarda Rosina grodzisko to razem z grodziskami w Grębaninie, Kępnie, Kierznie i dwoma grodziskami w Baranowie tworzyło drugą linię obrony Śląska przed napadami północno wschodnich sąsiadów. Umiejscowione jest na zachód od pałacu, otoczone dwoma rowami i dwoma wałami. Średnica stożka wynosi 26 metrów, wysokość cztery metry, natomiast wał ma szerokość 10 metrów i wysokość 1,5 metra.

Zachodnia część wsi to także, a może przede wszystkim pozostałości po Majątku Myjomice, który istniał tu do 1945 roku. Najokazalszą pozostałością po majątku i jego właścicielach jest pałac wraz z założeniem parkowym, w skład którego wchodziły wspomniane wcześniej stawy. Sam pałac, współcześnie bardzo zaniedbany był w latach swojej świetności ciekawym przykładem neogotyku romantycznego.

Majątek Myjomice często zmieniał właścicieli. Najpierw był nimi ród Wieniawów, którego to własnością Myjomice były od XIV wieku. W XV-XVI wieku Myjomice były w posiadaniu Krzywosądów Myjomskich herbu Niesobia. W roku 1590 nabył go Stanisław Wężyk herbu Wąż. Wężykowie byli w posiadaniu Myjomic aż do przełomu XIX i XX wieku. Po śmierci Adolfa Wężyka, ostatniego z rodu Myjomice przeszły na własność jego córki zamężnej Niegolewskiej. W taki sposób ostatnimi właścicielami Myjomic była rodzina Niegolewskich z Niegolewa herbu Grzymała. Wydaje się, że to rodzina Wężyków miała największy wpływ na rozwój wsi. Obecny dwór wybudował w 1864 roku Władysław Wężyk.

W miejscu tym należy wspomnieć o poetce Pauli Wężyk urodzonej 11 kwietnia 1876 roku w Kępnie. Była ona córką Pawła i Eleonory z Sariusz Kamockich,. Część dzieciństwa spędziła na Kielecczyźnie lecz później, po powstaniu styczniowym wraz z rodzicami wróciła do Wielkopolski, gdzie Paula się wychowała. Już jako dziecko tworzyła utwory literackie dzięki którym wygrała konkurs literacki ogłoszony przez warszawski tygodnik "Wieczory rodzinne" Dużą część dzieciństwa spędziła w majątku rodziny w Myjomicach, mieszkała tu aż do roku 1902 do śmierci ojca, później przeprowadziła się wraz z matką do Poznania. W roku 1934 Polska Akademia Literatury odznaczyła ją medalem. Poetka umarła w roku 1963.

Jak już wspomnieliśmy wyżej po rodzinie Wężyków Myjomice w posiadanie przejęła rodzina Niegolewskich. Ostatnia z Wężyków Wanda, po mężu Niegolewska, mieszkająca w Myjomicach założyła pierwsze w południowej Wielkopolsce Kółko Włościanek będące częścią Związku Kółek Włościanek w Wielkopolsce. Kierowała tym kołem w latach 1911 - 1912.

W okresie międzywojnia Majątek Myjomice był stosunkowo dużą jak na Wielkopolskę własnością ziemską. Wanda Niegolewska w roku 1928 była bowiem w posiadaniu aż 1402 hektarów ziemi.


Wschodnia część wioski położona jest wraz z kościołem na wzgórzu, wzdłuż drogi, która prowadzi w kierunku wsi Ostrówiec i wsi Kierzno. Najstarsze ślady osadnictwa w tej części wsi sięgają czasów pogańskich. W bezpośrednim sąsiedztwie kościoła istniało w Myjomicach cmentarzysko. Natrafiono na nie późno, bo dopiero w 1973 roku, podczas wykopów pod ławę fundamentową podczas budowy nowej plebani.

Duża część źródeł dotyczących historii Myjomic jest związana z historią Myjomickiej parafii. Pierwsza wzmianka o wsi pojawia już w 1253 roku w dokumentach świadczących o tym, że Myjomice były jedną z wsi płacących dziesięcinę klasztorowi św. Wincentego we Wrocławiu.
Niezmiernie istotne jest wspomnienie tutaj o istnieniu dwóch wsi o nazwie Myjomice. Fakt ten potwierdza dokument biskupa wrocławskiego Przecława z 1360 r. wymieniający "binum Myjomicz" czyli "podwójne Myjomice" oraz zapis w księgach grodzkich z 1432 r. wymieniający "Myjomice Stare". W okresie XIV i XV wieku istniały więc dwie bliźniacze wioski, należące najprawdopodobniej do jednego właściciela, jedna z tych wsi nazywana po prostu Myjomicami albo Myjomicami Starymi przetrwała do dnia dzisiejszego i jej położenie przez wieki raczej nie zmieniało się i pokrywa się z zachodnią częścią wsi. Z kolei Myjomice Małe są dowodem płynności i nietrwałości osadnictwa okresu XIV wieku, wiemy na pewno, że do roku 1423 wieś ta już nie istniała. Położona była najprawdopodobniej na północny wschód od istniejących dziś Myjomic.


Jako samodzielna parafia z kościołem pod wezwaniem Wszystkich Świętych występują Myjomice w XIV wieku, wcześniej należały do parafii w Mikorzynie.
W XIV wieku w Myjomicach wzniesiono kościół, który w okresie reformacji, przez przeszło 50 lat pozbawiony był księdza, w związku z tym znacznie wtedy podupadł. W roku 1686 Rafał Wężyk - podkomorzy wieluński wystawił nowy kościół drewniany, kryty szkudlami czyli gontem. Posadzka była drewniana z wejściem do krypty, gdzie chowano zmarłych. Pochowano tam między innymi ks. Wojciecha Godzińskiego, który od 1726 r. przez 36 lat był proboszczem w Myjomicach i jego długoletniego następcę ks. Proboszcza Aleksandra Głowienowewskiego, który zmarł w 1829 r. w wieku 82 lat. W tym okresie Myjomice znalazły się w zaborze pruskim. Wkrótce prusacy przeprowadzili uwłaszczenie chłopów co miało duże znaczenie dla historii wsi albowiem przyczyniło się do powstania w jej granicach osady Ostrówiec, która później stała się samodzielną wsią.
Pomimo uwłaszczenia chłopi z Myjomic nadal zwracali się przeciw właścicielom majątku, tak było np. w okresie Wiosny Ludów kiedy to w 1848, w marcu, chłopi podpalili zabudowania dworskie w majątku Nestora Wężyka.

Obecny eklektyczny murowany kościół jest zaprojektowany przez Bolesława Ballenstaedta a został poświęcony w 1863 roku przez dziekana kępińskiego ks. Pawła Fabiasza. Dach kościoła, pierwotnie pokryty dachówką, jest dwuspadowy z wieżyczką na sygnaturę. Budynek kościoła jest jednonawowy, prezbiterium niższe zamknięte wielobocznie, z zakrystią od północy. Od południa dobudowana kaplica przedpogrzebowa, na ścianach której umieszczono płyty nagrobne rodziny Wężyków przeniesione z cmentarza przykościelnego).


Od strony północnej znajduje się arkadowa, murowana wolnostojąca dzwonnica z II połowy XIX wieku.
W środku kościoła istniały kiedyś trzy barkowe ołtarze, które niestety uległy zniszczeniu podczas remontu w latach 70-tych XX wieku. Obecnie w ołtarzu głównym znajduje się drewniany krzyż z ukrzyżowanym Chrystusem niewiadomego pochodzenia. Wg niepotwierdzonych przekazów ustnych krzyż ten został przywieziony przez wycofujące się oddziały niemieckie(w którym roku). Chór muzyczny jest drewniany, wsparty na słupach. Organy wykonał w 1865 roku Robert Anders z Oleśnicy.

Najcenniejszymi zabytkami są dwa drewniane lichtarze na paschał, wczesnobarokowe z XVII wieku z herbem Wąż - właścicieli Myjomic - Wężyków z Osin.
W kościele znajduje się również pacyfikał, pochodzący z połowy XIX wieku. Zawiera on relikwie krzyża świętego.

W okresie zaborów mieszkańcy Myjomic występowali przeciwko zaborcy. W roku 1906 w Myjomicach strajkowano przeciwko nauczaniu religii w języku niemieckim. Proboszcz Myjomic ks.Teofil Jonas, w roku 1907 został skazany w Izbie Karnej w Ostrowie za podburzanie wiernych przeciw władzy i otrzymał karę 200 marek z zamianą na 20 dni więzienia.

Po pierwszej wojnie światowej, w okresie powstania wielkopolskiego mieszkańcy Myjomic zorganizowali placówkę powstańczą. Dowódcą jej był Jan Baraniak z Ostrówca.

W roku 1918 w kępińskiej Radzie Ludowej aktywny udział brał proboszcz Myjomic ks. Stefan Jadomski. Był On aktywnym uczestnikiem powstania - przewoził broń przez linię frontu. Jego następca - ks. Proboszcz Marcin Pancherz był także patriotą, pracując w Dziadowej Kłodzie prowadził aktywną działalność na rzecz przywrócenia Śląska do Polski.
W okresie Drugiej Rzeczpospolitej Myjomice były zamieszkiwane przez około 200 mieszkańców - wszystkich wyznania katolickiego. W granicach administracyjnych wsi znajdowały się folwarki w Rozalce i Władysławowie. W tym okresie Myjomice należały do Wójtostwa w Krązkowach. Najbliższy posterunek policji i urzędy znajdowały się w pobliskim Kępnie, za wyjątkiem poczty, która była w pobliskim Domaninie.

Z racji niedalekiej odległości od niemieckiej granicy Myjomice zostały zajęte przez Niemców już 1 września 1939 roku. Wtedy to około godz. 18:00 do Myjomic i Ostrówca wjechał niemiecki patrol konny. Wieś ostrzelano trzema pociskami artyleryjskimi od strony Mikorzyna, uszkodzono wtedy dwa budynki. Wielu mieszkańców Ostrówca podczas wojny zostało wysiedlonych ze swoich gospodarstw.
Ze wsi Niemcy wycofali się przed 22 stycznia 1945 roku, kiedy to od wschodu wkroczyła 53 brygada pancerna dowodzona przez pułkownika Wasyla Archipowa.

Większość zabudowań we wschodniej części wsi powstała po drugiej wojnie światowej, wcześniej, zabudowaniom kościoła i przykościelnym towarzyszyły pojedyncze domy. Współczesna zabudowa sięga tutaj aż do następnej wsi - nazwanej Ostrówiec. Historia tej wioski jest, o czym napisano wyżej bezpośrednio związana z historią Myjomic. W roku 1811 rząd pruski wydał edykt o uwłaszczeniu chłopów, bezpośrednim następstwem tego było przeprowadzenie w roku 1826 roku na terenie Majątku Myjomice Bonitacji czyli określenie klasę ziemi i rozmieszczono grunty. Na skutek uwłaszczenia część chłopów z Myjomic otrzymała ziemię na położonych niedaleko od wsi, nieistniejących już dziś trzęsawiskach. W ten sposób powstała wieś Ostrówiec, która nazwę swoja wzięła od słowa Ostrów czyli wyspa.

Komunistyczne władze Polskiej Rzeczypospolite Ludowej w znaczący sposób zmieniły wizerunek Myjomic. Część ziemi po majątku rozparcelowano a na części utworzono Państwowe Gospodarstwo Rolne. W sąsiedztwie pałacu i parku wybudowano dużych rozmiarów mieszalnię pasz. W samym zaś pałacu miejsce znalazł sklep spożywczo przemysłowy a w wieży i w przylegających do niej pomieszczeniach mieściły się biura miejscowej tuczarni.

Współcześnie właśnie pałac jako zabytek budzi największy niepokój, jego stan jest bardzo zły, za wyjątkiem części, która jest zamieszkana przez jedną rodzinę.

Tego samego nie można na szczęście napisać o kościele, który jest zachowany w bardzo dobrym stanie znajduje się bowiem pod czujną troską proboszcza i wiernych. Obecnie jest otoczony granitowym murem, zbudowanym w 1977 roku. Dach w 2001 roku został wymieniony, dachówka została zastąpiona blachą dachówko podobną.

Nie ulega wątpliwości, że Myjomice są miejscowością godną uwagi. Mają długą i względnie bogatą historię a także szczególne walory architektoniczno - krajobrazowe, których mogłyby im pozazdrościć okoliczne wsie czy nawet miasta. Walory te nie są jednak w pełni wykorzystane. O ile same stawy jako obiekt rekreacji są znane okolicznym mieszkańcom o tyle położony bardzo blisko stawów pałac jest strasznie zaniedbany. Popada wręcz w ruinę i należałoby się martwić o jego przyszłość. Z powodu zaniedbania może on bowiem ulec całkowitemu zniszczeniu a wtedy nie tylko Myjomice i ale także ich mieszkańcy staną się znacznie ubożsi. Utraci wtedy wiele także cały kępiński powiat.

_________________________________________________________

BIBLIOGRAFIA

1 Ks. Stanisław Kozierowski, Badania Nazw Topograficznych dzisiejszej Archidyecezyi Poznańskiej, Poznań 1916.
2 Ryszard Rosin, Ziemia Wieluńska w XII - XVI w. Studium z dziejów osadnictwa, Łódź 1961.
3 Jan Kurzawa, Stanisław Nawrocki, Dzieje Kępna, Warszawa ? Poznań 1978.
4 Kolęda dla gospodyń, Kalendarzyk na rok zwyczajny 1929, Sprawozdanie z 10 lecia pracy Związku Kółek Włościanek w Wielkopolsce, Lwów 1928.
5 Ks. J. Janiszewski, Powiat Kępiński, Kępno 1928.
6 Bogdan Zgodziński, Południowa Wielkopolska, Poznań 1973.
7 Antoni Czubiński (redaktor), Udział Społeczeństwa Ziemi Kaliskiej w Powstaniu Wielkopolskim.
8 Dwory Polskie w Wielkim Księstwie Poznańskiem, Poznań 1912.
9 Księga adresowa Polski (wraz z w. m. Gdańskiem) dla handlu, przemysłu, rzemiosł i rolnictwa; Annuare de la Pologne (y Compris la V. L. Dantzing) Warszawa 1928.

Edytowano 2razy, ostatnia edycja 2009-01-22 23:07:18


 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ankieta
Czy w powiecie kępińskim istnieje problem spalania śmieci?

Tak, spalanie śmieci to poważny problem
Tak, spalanie śmieci to poważny problem
88% [52 głosów]

Spalanie śmieci ma miejsce, ale nie uważam tego za istotny problem
Spalanie śmieci ma miejsce, ale nie uważam tego za istotny problem
5% [3 głosów]

Nie, taki problem nie istnieje
Nie, taki problem nie istnieje
7% [4 głosów]

Ogółem głosów: 59
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 19/06/2016 22:13

Archiwum ankiet
Publikacja TPL Lukus

Czytaj publikację

bądź pobierz książkę
Pracowity koniec roku.[0]
Zaproszenie
Kalendarz

Brak wydarzeń.

Złap nas w sieci NK  FB  BL  TVN24
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· GWARA WIELKOPOLSKA
· Ksiądz Wincenty Ruda
· Kronika Szkoły w Cze...
· Zapomniany Generał (...
· 19-ty wiek w Kępnie.
· Podejście do Żydów w...
· Śląski łabędz i żydo...
· 1848-2016

Losowe tematy
· Przyczynek do histo...
· Antoni Bajerlein
· Układ 1282
· MUZYCZNA MŁODZIEŻ F...
· O narodowościach na...
Najwyżej oceniane zdjęcie
Zdjęcie miesiąca Październik
"Zefiry" - z Bralina
Liczba ocen: 5
Punktów: 23
Archiwum
19,949,268 unikalne wizyty