Zobacz temat
 Drukuj temat
Mniejszości narodowe i etniczne w Kepnie i okolicach
wiedzma-margo
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 09:43
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Zakładam ten wątek, bo mnie interesuje wielokulturowość naszego regionu teraz i w przeszłości. Zachecam do wrzucania wszelakich ciekawostek, informacji, wypowiadania dylematów - oczywiście w imię toleracji...
 
kempen
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 12:12
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

jedyna "licząca się" czy może raczej "zauważalna" mniejszość to Romowie, ciekawe ilu ich jest we współczesnym Kępnie?
 
MisiuPtysiu
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 13:11
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Jest to niewątpliwie zagadnienie wyparte ze świadomości społecznej mieszkańców regionu. Myślę, że co do sytuacji aktualnej, warto luknąć do Spisów Powszechnych.
 
Slawas
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 15:18
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

MisiuPtysiu napisał/a:
Jest to niewątpliwie zagadnienie wyparte ze świadomości społecznej mieszkańców regionu.

Romowie poza wywoływaniem burd niczym innym się w pamięci mieszkańców nie zapisali. Więc kto ma to rozpamietywać i w jakim celu?
 
MisiuPtysiu
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 15:34
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Slawas napisał/a:
MisiuPtysiu napisał/a:
Jest to niewątpliwie zagadnienie wyparte ze świadomości społecznej mieszkańców regionu.

Romowie poza wywoływaniem burd niczym innym się w pamięci mieszkańców nie zapisali. Więc kto ma to rozpamietywać i w jakim celu?

Szczerze powiedziawszy nie wydaje mi się aby Romowie byli jakoś bardziej agresywni, niż inni mieszkańcy Kępna. Ale oczywiście mogę się mylić, jednak wystarczy zobaczyć statystyki Policji aby przekonać się jaki jest statystyczny rozkład przestępstw i burd w regionie ze względu na określone kategorie mieszkańców miastausmiech
A po drugie Slawas, z iloma Romami z Kępna bezpośrednio rozmawiałeś?
Wiesz jakiego rodzaju są to Romowie? Jakie mają zwyczaje i tradycje?

Edytowano 1raz, ostatnia edycja 2009-04-02 16:06:12

 
Slawas
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 16:26
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

MisiuPtysiu napisał/a:
Szczerze powiedziawszy nie wydaje mi się aby Romowie byli jakoś bardziej agresywni, niż inni mieszkańcy Kępna. Ale oczywiście mogę się mylić, jednak wystarczy zobaczyć statystyki Policji aby przekonać się jaki jest statystyczny rozkład przestępstw i burd w regionie ze względu na określone kategorie mieszkańców miastausmiech

Mówisz o statystykach bieżących (Policja), a ja o tych sprzed ponad 20 lat (Milicja). A poza tym, myślisz że każda zadyma z nimi była ówczesnej Milicji zgłaszana? Grin Grin

MisiuPtysiu napisał/a:

A po drugie Slawas, z iloma Romami z Kępna bezpośrednio rozmawiałeś?
Wiesz jakiego rodzaju są to Romowie? Jakie mają zwyczaje i tradycje?


No z kilkoma rozmawiałem. Ale mieli ubogie słownictwo, cos jak nasi obecni menele. Ostatnia moja z nimi "rozmowa" miała miejsce jakoś tak w 1988 chyba roku.
Rodzaju najczęściej byli męskiego, choć składy bywały różne.
Zwyczaj mieli paskudny dymić na każdej dyskotece, i tradycję tę utrzymywali jak tylko sięgam pamięcią.
Później stopniowo zaczęli znikać z miasta i powoli słuch o nich zaginął.

Edytowano 1raz, ostatnia edycja 2009-04-02 16:30:53


 
wiedzma-margo
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 17:30
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Romowie są dla mnie interesujacy chociażby z tego powodu, że nadal mieszkają obok nas a tak mało o nich wiemy. Z Romami bezposrednia styczność miałam dwa razy: kiedy rodziła 13-letnia dziewczynka Romska (niezbyt przyjemne wspomnienie) oraz w pracy. Temat mnie intryguje bo tak naprawdę społecznośc Romska w Polsce jest bardzo złożona np. w użyciu są trzy języki a to, że Romowie rzadko są ludźmi wykształconymi, jest juz dla części tej społeczności problemem.
Byłam w kontakcie ze Stowarzyszeniem Romów Poskich - potrzebowałam psychologa mówiacego w języku romskim. W Polsce nie ma ani jednego. Nie ma też ani jednego Roma studiujacego psychologię. Dla mnie jest to duzy problem bo uważam, że diagnozowanie dzieci tak naprawdę w obcym dla nich języku (tj. polskim, czyli języku urzędowym) jest mało miarodajne i krzywdzące. Tego problemu nie rozwiazałam, ale zainteresowanie tą mniejszością pozostało...
 
MisiuPtysiu
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 17:36
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Slawas napisał/a:
MisiuPtysiu napisał/a:
Szczerze powiedziawszy nie wydaje mi się aby Romowie byli jakoś bardziej agresywni, niż inni mieszkańcy Kępna. Ale oczywiście mogę się mylić, jednak wystarczy zobaczyć statystyki Policji aby przekonać się jaki jest statystyczny rozkład przestępstw i burd w regionie ze względu na określone kategorie mieszkańców miastausmiech

Mówisz o statystykach bieżących (Policja), a ja o tych sprzed ponad 20 lat (Milicja). A poza tym, myślisz że każda zadyma z nimi była ówczesnej Milicji zgłaszana? Grin Grin

MisiuPtysiu napisał/a:

A po drugie Slawas, z iloma Romami z Kępna bezpośrednio rozmawiałeś?
Wiesz jakiego rodzaju są to Romowie? Jakie mają zwyczaje i tradycje?


No z kilkoma rozmawiałem. Ale mieli ubogie słownictwo, cos jak nasi obecni menele. Ostatnia moja z nimi "rozmowa" miała miejsce jakoś tak w 1988 chyba roku.
Rodzaju najczęściej byli męskiego, choć składy bywały różne.
Zwyczaj mieli paskudny dymić na każdej dyskotece, i tradycję tę utrzymywali jak tylko sięgam pamięcią.
Później stopniowo zaczęli znikać z miasta i powoli słuch o nich zaginął.


Masz rację ja mówię o tych współczesnych Romach.
Co prawda ja na dyskoteki nie chodziłemusmiech ale z Romami rozmawiałem dokładnie z trzema (Rozmowa z Romkami ponoć bywa niebezpieczna). Ostatnia rozmowa była jakoś tak 3 lata temu, dogadałem się bez problemuusmiech
Ale nasza rozmowa raczej muzyki dotyczyła oraz tradycji, dziadek na akordeonie grał na Młyńskiej. I z tego co opowiadał to w Kępnie głównie przebywali "Romowie Polscy" w jakimś tam okresie byli też tzw. Romowie Austryjaccy ale się zasymilowali a niektórzy wyjechali. A zwyczaje mają bardzo fajne: np. dziewczynki nie chodziły do szkoły, bo się ponoć bały porwań - to taka inna ich tradycjausmiech(moja babcia mnie straszyła, że jak będe ze wszystkimi gadał to mnie cygany porwąusmiech) Wogóle status kobiety jest tam bardzo ciekawy, np. dziewice mają określone reguły zachowania przy stole tzn. nie mogły stanąć między stołem a mężczyzną. Romowie przez jakiś czas kupywali swoje żony albo je porywali (przyszłe żony były tego świadome), teraz jest większa demokracjausmiech(ponoć). Ogólnie jest tam silny patriarchat, tzn. sprzątanie ubikacji należy do żony, w zasadzie żona to taka służąca, sprzątanie wszelkich nieczystości należy do kobiet.
A grajkowie z nich niemiłosierni, ale raczej Ci starsi.
Są powiązani z gminą romów z Wrocławia, tam ponoć jest ich król (tak romowie mają króla) - tylko trudo się połapać kto jest rzeczywistym królem, kiedyś we Wrocławiu gadałem z jednym Romem i twierdził, że to on jest królem, później okazało się, że jest tego kuzynem, ale w dalszej części rozmowy powiedział, że w zasadzie wszyscy romowie to kuzyni i kuzynkiusmiech
Mówiąc innaczej pojecie rodziny ma u nich inne znaczenie niż u nas.
Na pytanie z czego się utrzymują, ów Rom odpowiedział mi że ze sprzedarzy dywanów i czyszczenia pieców (kto mieszkał na wsi powinien wiedzieć o co chodzi)
Jednak gdy mówił mi ile kosztuje żona (dziewice są droższe!), to zacząłem wątpic po co ja studiuje skoro na sprzedaży dywanów można tyle zarobićusmiechCzasami Rom ma więcej niż jedną żonę. Małrzeństwa są udzielane (tradycyjnie - teraz już się to zmienia) przez króla, bądz przez najstarszego z grupie. Raz w roku Romowie się zjeżdzają we Wrocławiu. Romka która wyjdzie za nie- Roma jest wykluczana i napiętnowana w grupie, to dotyczy również jej rodziny. Innaczej jest w śród Romów, ich wysoka pozycja w grupie pozwala na wprowadzanie do grupy dziewczyn nie-Romki, ale to jest niezwykle żadkie. Największy problem Romów obecnie to wedłóg dziadka NARKOTYKI, ALKOHOL wśród młodzieży oraz zanik tradycji romskiej, brak solidarności między klanami romów, sekty.
Deklaratywnie mają hopla na punkcie czystości, ponoć myją się po każdym posiłku - w co nie byłem w stanie uwierzyć, z wiadomych tylko dla mnie względówusmiech
W co wierzą? W religię która dominuje mieście, regionie, kraju. We Wrocławiu byłem w domu owego króla, na ścianie dwa obrazki Jana Pawła II - ponoć to "ich papież" bo kiedyś ich pozdrowił podczas jakiejś pielgrzymki do Polski.
Często mówią w kilku językach. (Kiedyś czytałem, że pochodzą z Indii, tak twierdzą lingwiści - wykazały to badania języka Romskiego)
Ogólnie dużo by opowiadaćusmiech
Ps. Dziadek na akordeonie grał całkiem nieźleusmiech(nawet twierdził, że akordeon to instrumen Romów) Ten Rom którego spotkałem we Wrocławiu zna Kępno bo kiedyś tam grał z żoną-mieli zespół religijny. Najlepsze jest to, że dał mi swój numer telefonu, na wypadek jakby mnie jakiś Rom chciał pobić czy coś w tym stylu, numer do teraz mam w portfeluusmiech
 
kempen
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 17:48
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

bardzo ciekawa wypowiedź, podobnie jak poprzednia - a co się tyczy związków z Indiami to wszyscy Europejczycy są tzw Indoeuropejczykami a języki europejskie są zaliczane do grupy języków indoeuropejskich a Romowie po prostu z tego co wiem byli ostatnią falą, która z terenów Indii przybyła do Europy, dlatego np mają ciemną karnację. Jako ciekawostkę podam fakt, że językiem najbardziej zbliżonym do pierwotnego (nie istniejącego już) indoeuropejskiego jest język litewski.
 
Slawas
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 19:14
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Kępińscy romowie mieli swojego wójta. Niewysoki, potężny facet, zawsze chodził w czarnym kapeluszu z szerokim rondem. Rządził wszystkimi na terenie miasta i chyba okolic. Miał straszny posłuch, jak cos powiedział, to nie było dyskusji. Wszyscy na baczność stali.
 
efkama
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 21:14
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Przychylam się do przykrych wspomnień Slawasa ! Z Romami miałam dość częste kontakty począwszy do pierwszej klasy szkoły podstawowej, gdy to cyganka i cygan uczyli się z nami poprzez lata buńczucznej młodości gdy cyganki trzeba było omijać szerokim łukiem, żeby nie zostać wytarganym za "kudły" ;-))) Kępno było terroryzowane przez nastoletnie Romki, które nawet kilkuletnim brzdącom nie odpuściły !Milicja wówczas nie reagowała w żaden sposób bo i po co ! ryzykować podpaleniem posterunku bądź co gorsza domu ??? ale nastały lepsze czasy ... Polska nowa, praworządna i nowi stróże prawa czyli Policja ! Kilka lat temu w Sedalu zostałam pobita przez cygankę więc w naturalnym odruchu sięgnęłam po telefon i zadzwoniłam na Policję ! Przyjmujący meldunek już wysyłał radiowóz na ratunek ale z chwilą gdy uzupełniłam informację kto mnie tak załatwił sprawa zmieniła bieg ... usłyszałam, że najlepiej to się udać na obdukcję i wytoczyć proces i takie tam ble ble ble na spławienie ! Biorąc pod uwagę moje wspomnienia moje zdanie nt Romów niestety nie jest zbyt pochlebne ...
 
bazooka
#12 Drukuj posta
Dodany dnia 02-04-2009 22:03
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

nigdy nie zapomnę jak kilka lat temu odpicowana (byłam wtedy w pracy) wybrałam się piechotą do Zusu- a było wtedy bardzo cieplo. Nagle z domu prze dawnym Łabędziu wyskoczyła starsza cyganka i wylałą na mnie wiardro wody krzycząc coś przy tym. byłam zszokowana. Szybko się obwąchałam, ale była to woda (mam nadzieję).
Do dziś nie wiem o co chodziło???!

Edytowane przez Seba dnia 31-03-2012 01:01
 
MisiuPtysiu
#13 Drukuj posta
Dodany dnia 03-04-2009 14:48
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

bazooka napisał/a:
nigdy nie zapomnę jak kilka lat temu odpicowana (byłam wtedy w pracy) wybrałam się piechotą do Zusu- a było wtedy bardzo cieplo. Nagle z domu prze dawnym Łabędziu wyskoczyła starsza cyganka i wylałą na mnie wiardro wody krzycząc coś przy tym. byłam zszokowana. Szybko się obwąchałam, ale była to woda (mam nadzieję).
Do dziś nie wiem o co chodziło???!!


A krzyczała: "Śmingus Dyngus!!!"??usmiech
 
bazooka
#14 Drukuj posta
Dodany dnia 04-04-2009 21:59
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

MisiuPtysiu napisał/a:
bazooka napisał/a:
nigdy nie zapomnę jak kilka lat temu odpicowana (byłam wtedy w pracy) wybrałam się piechotą do Zusu- a było wtedy bardzo cieplo. Nagle z domu prze dawnym Łabędziu wyskoczyła starsza cyganka i wylałą na mnie wiardro wody krzycząc coś przy tym. byłam zszokowana. Szybko się obwąchałam, ale była to woda (mam nadzieję).
Do dziś nie wiem o co chodziło???!!


A krzyczała: "Śmingus Dyngus!!!"??usmiech



Niestety!!!!!! a wiele by to wyjaśniło

bazooka

Podpis
 
panrysio
#15 Drukuj posta
Dodany dnia 05-04-2009 01:32
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Cyganie (będę niepoprawny politycznie i użyję tu określenia mającego chyba kilkusetletnią tradycję) to przypadek nieuleczalny. W zasadzie jedyne, co przedstawicielom tego narodu wychodzi na dobre to asymilacja. To smutne, ale dopóki żyją głównie w swym kręgu, sami skazują się na bytowanie jakby w getcie. Żyją nie wiadomo z czego, lub są na garnuszku opieki społecznej. Faktycznie to większość z nich jest finansowana przez otoczenie. Nieczęsto słyszy się o Cyganach, którzy pracują. Zresztą trudno się dziwić - co drugi to niepiśmienny, bo do szkół rzadko chodzą. Nieuctwo to ich tradycja. Z zasady nie przyjmują żadnych reguł, panujących w kraju, który ich gości. Właściwie wszystkie mniejszości narodowe wnoszą zawsze jakiś wkład w cywilizację danego kraju (chociażby Niemcy bądź Żydzi - ci byli dla Polaków jakąś inspiracją). Pytanie retoryczne - czym inspirują Polaków (bądź Węgrów, Słowaków, Czechów itd) Cyganie? - chyba jedynie muzyką.
A teraz historyjka, z typowym Cyganem w roli głównej. Przechodzę obok kościoła ewangelickiego w Kępnie. Nagle jakieś auto ostro hamuje. To BMW. Kierowca, tak na oko sto kilo żywej wagi opuszcza szybę i pyta, jak wejść do kościoła. Mówię, że ten kościół jest na codzień zamknięty, i że trzeba iść do pastora. Cygan zdziwiony pyta, kto to taki ten pastor. Tłumaczę mu, że to jest kościół ewangelicki, a pastor "to taki proboszcz". Cygan zdziwiony jeszcze bardziej pyta, co to za kościół "wanlicki". Tłumaczę mu w skrócie, że to taki odłam chrześcijaństwa. Cygan po dłuższej chwili namysłu stwierdza "a, to tacy świadcy Jehowy". Próbuję wyjaśniać w tym miejscu jakieś różnice między religiami , ale właściwie od razu widać, że szkoda na to czasu. Pytam zatem, czego on właściwie szuka. Cygan mówi, że szuka "matki boskiej". Domyślam się, że chodzi mu o jakiś obraz, więc tłumaczę, że w kościołach ewangelickich raczej takich nie spotka. Cygan wręcz oburzony pyta: "to gdzie jest matka boska?". Widząc, że rozmowa może być bardzo długa i szkoda na nią czasu wyjaśniłem gościowi tylko to, że "matki boskie" są w kościołach katolickich. Rzecz działa się na ul. Poniatowskiego, a zatem poleciłem mu skręcić w lewo (w Kościelną) a tam ujrzy stosowny kościół. Cygan ruszając zerwał odrobinę asfaltu. Po chwili widziałem go jak skręca w prawo, w Kościuszki, pod prąd. Ciekawe, jak zdobył on Prawo Jazdy.
Koniec historyjki.
 
wiedzma-margo
#16 Drukuj posta
Dodany dnia 05-04-2009 09:38
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Pewnie gdzieś zdobył. Jak ja zdawałam prawo jazdy chodził ze mną na kurs również cygan - niepiśmienny! Nie pytajcie się mnie jak on teorię zdał! Może to jego spotkałeś...
 
MisiuPtysiu
#17 Drukuj posta
Dodany dnia 07-04-2009 11:48
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Całkiem niedawno na terenie poiatu Kępińskiego mieszkało i pracowało kilka osób narodowości ukraińskiej - pracowali w firmie PONER. Niestety z nimi nie rozmawiałem i nic nie wiem jak im się żyje w Kępnie.
Co prawda miałem już bliższy kontakt z ukraińcami nawet z nimi mieszkałem, i wspomnienia mam mieszane. Za każdym razem kiedy jadłem z nimi obiad to kończyło się żle dla mnie, gdyż do obiadu pili wódkę ze szklanki a ja chuda drobina po jednej takiej szklance to pozbierać się nie mogłem. A za każdą wyświadczoną przysługę dawali mi alkohol - teraz szklankę wódki bez problemu wypijeusmiechhi hi hi (ale po co??)
Ps. Ukraińcy są spoko ale do momentu jak nie wypiją za dużo, bo później im się agresor włączausmiechNo cóź każdy naród ma swoją kulturę piciausmiech
Ps. A propos romów taki oto artykuł z Adamem Bartoszem, etnografem:
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/dlaczego-polacy-tak-bardzo-nie-lubia-romow,1,3351142,wiadomosc.html

Edytowano 2razy, ostatnia edycja 2009-04-08 08:07:19

Edytowane przez Seba dnia 31-03-2012 01:07
 
wiedzma-margo
#18 Drukuj posta
Dodany dnia 08-04-2009 08:16
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Ciekawy wywiad o Romach, bo dziś Międzynarodowy Dzień Romów
http://wiadomosci...skart.html

Edytowane przez Seba dnia 31-03-2012 01:12
 
grzgrz
#19 Drukuj posta
Dodany dnia 08-04-2009 10:12
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

a tutaj coś z naszego lokalnego podwórka:
http://www.kepno....7&Itemid=2

Edytowane przez Seba dnia 31-03-2012 01:14
 
kempen
#20 Drukuj posta
Dodany dnia 08-04-2009 13:06
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

historia PanaRysia o Cyganach jest powlająca, polecam.
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ankieta
Czy w powiecie kępińskim istnieje problem spalania śmieci?

Tak, spalanie śmieci to poważny problem
Tak, spalanie śmieci to poważny problem
90% [61 głosów]

Spalanie śmieci ma miejsce, ale nie uważam tego za istotny problem
Spalanie śmieci ma miejsce, ale nie uważam tego za istotny problem
4% [3 głosów]

Nie, taki problem nie istnieje
Nie, taki problem nie istnieje
6% [4 głosów]

Ogółem głosów: 68
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 19/06/2016 22:13

Archiwum ankiet
Pracowity koniec roku.[0]
Zaproszenie
Kalendarz

Brak wydarzeń.

Złap nas w sieci NK  FB  BL  TVN24
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Niemieckie nazwy mie...
· Smogorzowskie krzyży...
· Krzysztof Bondas - Z...
· Dobry dostawca inter...
· Podejście do Żydów w...
· Lipie gm Łęka Opatow...
· hydepark
· Krawiec Lis z Kępna

Losowe tematy
· Kronika Szkoły w Cz...
· 10 listopada 1806. ...
· Bunkier
· KRĄŻKOWY szkic geog...
· Historia Mnichowic
Najwyżej oceniane zdjęcie
Zdjęcie miesiąca Sierpień
Strażnik graniczny z rodziną
Liczba ocen: 1
Punktów: 5
Archiwum
23,276,652 unikalne wizyty